"Zdrowie Polaka w cenie tik taka": co zmieni bunt młodych lekarzy?

09.10.2017 19:01

Trudne studia, ciężka praca i wielogodzinne, niskopłatne dyżury, na których można dosłownie umrzeć z przepracowania. Najmłodsze pokolenie polskich medyków domaga się tego, co dla lekarzy z innych krajów UE jest normą. Czy protest rezydentów ma szansę zmienić cokolwiek w polskiej służbie zdrowia?

"Zdrowie Polaka w cenie tik taka": co zmieni bunt młodych lekarzy?

fot. Thomas Lammeyer/Panther Media/East News

Młoda Polska (służba zdrowia)

System opieki zdrowotnej w Polsce od lat uchodzi za patologiczny. Kształcimy tysiące świetnych lekarzy, którzy święcą triumfy za granicą i rewolucjonizują współczesną medycynę, ale nie potrafimy zapewnić wystarczającej opieki polskim pacjentom. Po ukończeniu studiów medycznych młodzi ludzie nierzadko wybierają emigrację, przez co w szpitalach brakuje personelu a na wizytę lekarską trzeba czekać miesiącami (a nawet latami). Mamy problem z dostępem do podstawowych świadczeń, które u naszych sąsiadów z UE (np. Czechów) są oferowane w dużo szerszym zakresie - bez potrzeby zapisywania się na listę kolejkową.

Taka sytuacja jest efektem wieloletnich zaniedbań wielu różnych opcji politycznych. Najmłodsze pokolenie polskich lekarzy, które w odróżnieniu od poprzedników wychowywane było w wolnej Polsce i nie miało problemów z przekraczaniem granic - zarówno tych państwowych, jak i tych symbolicznych, związanych z dostępem do informacji i pokonywaniem barier językowych - ma świadomość, że to, co się teraz dzieje w polskiej służbie zdrowia, jest patologią, na którą wcale nie muszą się godzić. Ich głos ma szansę dokonać tego, co do tej pory wydawało się niemożliwe. Dlaczego?

lekarze
(fot. Włodzimierz Wasyluk/East News) Młodzi lekarze podczas protestu pod siedzibą Ministerstwa Zdrowia

"Po trupach do celu" - trudna droga do zostania lekarzem w Polsce

Żeby zostać lekarzem rezydentem w naszym kraju najpierw trzeba odbyć ciężkie, 6-letnie studia medyczne (na które nie jest łatwo się dostać a jeszcze trudniej przejść np. zajęcia z prosektorium), zdać Lekarski Egzamin Końcowy i odbyć 13-miesięczny staż. W efekcie przez pierwsze lata pracy zarabia się mniej niż wynosi pensja kasjera w jednej z popularnej sieci supermarketów. Na dodatek wypełnianie obowiązków służbowych wiąże się z nieporównywalnie większą odpowiedzialnością - za zdrowie i życie obywateli.

Nie każdy jest w stanie wytrzymać presję, na jaką trzeba się przygotować wypełniając misję niesienia pomocy innym ludziom - zwłaszcza, kiedy mamy do czynienia ze śmiercią i koniecznością przekazania bliskim informacji o zgonie pacjenta. Tajemnicą poliszynela są przypadki samobójstw popełnianych przez młodych lekarzy, którzy nie potrafią poradzić sobie z ogromem obowiązków. Podobny problem dotyczy alkoholizmu i skłonności do uzależnień - od papierosów, opioidów czy innych środków, które farmakologicznie pomagają złagodzić stres i strach, z jakim na co dzień muszą sobie radzić medycy.

Praktyka lekarska znacznie różni się od tego, czego uczeni są młodzi adepci sztuki medycznej podczas studiów. Wiele osób po prostu nie potrafi sprostać rzeczywistości, z jaką muszą się mierzyć na szpitalnych oddziałach. Co jakiś czas można usłyszeć, że jakiś lekarz nagle - wydawałoby się bez powodu - wyskoczył z okna, targnął się na własne życie lub popełnił inne głupstwo. Ci, którzy decydują się na uprawianie tego zawodu, powinni nauczyć panować nad własnymi nerwami. Zanim uodpornią się na nadmiar emocji, muszą nabrać doświadczenia - niestety nie wszystkim się to udaje. 

Winą za inne przypadki śmiertelne wśród pracowników służby zdrowia obarcza się przepracowanie, brak snu i czasu na odpowiednie zregenerowanie organizmu po intensywnej pracy. To właśnie po serii takich zgonów Porozumienie Lekarzy Rezydentów zdecydowało się powiedzieć głośnie: "NIE" przeciwko tolerowaniu przez władze takich "zabójczych" - zarówno dla lekarzy jak i pacjentów - standardów.

Głodówka, która może uzdrowić polską służbę zdrowia?

Oprócz standardowego strajku głodowego, który w hallu warszawskiego Dziecięcego Szpitala Klinicznego przy ul. Żwirki i Wigury prowadzony jest od 8 dni, młodzi lekarze już pierwszego dnia protestu zorganizowali akcję zbiórki krwi. Aż pół tysiąca przedstawicieli służb medycznych zostało wtedy honorowymi dawcami. Biorący udział w głodówce podkreślają, że zależy im na kompleksowych zmianach - nie tylko podniesieniu wynagrodzeń, poprawy warunków pracy, ale wprowadzeniu standardów, które choć w pewnym stopniu przypominają te, na jakie mogą liczyć ich rówieśnicy z innych europejskich krajów. Może to zapewnić tylko wzrost nakładów finansowych na ochronę zdrowia w Polsce.

Podczas weekendu reprezentanci Porozumienia Rezydentów OZZL protestowali pod siedzibą Ministerstwa Zdrowia. "Zdrowie Polaka w cenie tik taka" - można było przeczytać na transparentach ponad 350 skandujących pod oknami resortu zdrowia medyków. W trakcie poniedziałkowego spotkania na sejmowej komisji zdrowia jedna z lekarek biorących udział w głodówce zemdlała.

Mimo zapowiadanych podwyżek młodym lekarzom zaoferowano tylko o ok. 1200 zł wyższą pensję (dla wybranych specjalizacji). Jak zapowiada przewodniczący Porozumienia Rezydentów Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy Krzysztof Hałabuz - medycy nie zamierzają zakończyć protestu głodowego, dopóki nie zasiądą do wspólnych negocjacji.

Kolejne spotkanie rezydentów z ministrem Radziwiłłem odbyło się w poniedziałek wieczorem.

- Mediacje uważamy za zakończone; nie osiągnięto porozumienia. Ta forma rozmowy z ministrem wyczerpała się, czekamy na rozmowy z panią premier Szydło – powiedział PAP wiceprzewodniczący Porozumienia Rezydentów OZZL Łukasz Jankowski.

Minister zdrowia oświadczył, że w imieniu premier zadeklarował gotowość do spotkania, ale w spokojnych warunkach, po zakończeniu protestu głodowego. Lekarze odpowiedzieli, że nie przerwą protestu.

Wkrótce przekonamy się, czy ich bunt był tylko młodzieńczym zrywem, czy może doprowadzi w krajowej służbie zdrowia do epokowych zmian na miarę prawdziwej Młodej Polski...

Jak protestują młodzi lekarze? Zobacz naszą galerię!
Zagłosuj

Czy sądzisz, że protest głodowy lekarzy ma szansę doprowadzić do zmian w polskiej służbie zdrowia?

_____

zdrowie.radiozet.pl/π