Chińska akupunktura na razie nie pomogła Gollobowi. Nadal walczy z bólem

08.02.2018 11:52

Od dwóch tygodni Tomasz Gollob przebywa na leczeniu w chińskiej klinice specjalizującej się w akupunkturze. — Póki co nie mamy pocieszających wiadomości. Jeszcze go wszystko boli — twierdzi neurochirurg dr Adam Zaborowski. Ekspert przyznał, że może być za wcześnie, by zabiegi przyniosły spodziewane efekty.

Chińska akupunktura na razie nie pomogła Gollobowi. Nadal walczy z bólem

fot. Pawel Skraba/REPORTER/East News

Żużlowiec przebywa w chińskiej klinice od dwóch tygodni. Leczenie sportowca w Azji ma trwać w sumie półtora miesiąca (6 tygodni), więc jedna trzecia zabiegów jest już za nim. Z Polski wyleciał 22 stycznia. 

Nanning — leżące na południu Chin miasto partnerskie Grudziądza — zaoferowało, że zapłaci za rehabilitację sportowca w klinice, w której pracują jedni z najlepszych specjalistów od akupunktury na świecie. Pomoc w sfinansowaniu wyjazdu zorganizował GKM Grudziądz, ostatni klub mistrza świata w żużlu.

Lekarze ze Wschodu mają pomóc sportowcowi zwalczyć m.in. bóle spastyczne oraz neuropatyczne.

Bóle neuropatyczne są niezależne od pory dnia czy nocy, jak również aktywności podejmowanej przez sportowca w trakcie rehabilitacji czy codziennego życia.

Bóle spastyczne powodują natomiast skurcze, napięcie w nogach. To właśnie ten rodzaj bólu jest jednym z największych problemów w dalszej rehabilitacji sportowca. Gollob nigdy nie ukrywał, że cierpienie, z którym musi się teraz mierzyć, jest dla niego tak silne, że nie jest go w stanie opisać.

Akupunktura — sposób na walkę z bólem

gollob 1
fot. Paweł Skraba/East News

Sportowiec w Chinach poddawany jest głównie zabiegom:

  • akupunktury,
  • moksy,
  • chińskiego masażu leczniczego,
  • iniekcjom leków na bazie chińskich ziół.

Akupunktura miała przede wszystkim ułatwić codzienne funkcjonowanie sportowca po wypadku.

Bóle, jakie mi towarzyszą, są nie do ogarnięcia dla człowieka. Są potworne, przeszywające, rażące jak porażenie elektryczne. Tak wielkie, że nie jestem w stanie tego opisać — tłumaczył Gollob po wypadku. Podczas wywiadu dla „Polsatu Sport” żużlowiec opisywał je w taki sposób:

"

To rodzaj bólów neuropatycznych, niepozwalających mi funkcjonować, rehabilitować się po wypadku, a nawet spać. Noce są najgorsze, trudne do przeżycia. Każdy ruch kołdry poraża do omdlenia. Szukam niekonwencjonalnych metod, wszystkiego, co pomogłoby mi uporać się z problemem. Nie wyobrażam sobie, żebym nie mógł sobie z tym poradzić w kolejnych miesiącach. "

Chińskie metody leczenia na razie nie pomogły Gollobowi

Dr Adam Zaborowski zdradził, że Tomasz Gollob nadal cierpliwie czeka na pozytywne efekty leczenia, mimo że jak dotąd nie odczuwa żadnej poprawy:

"

Scenariusz, że tak szybko się nic nie zmieni, niestety się sprawdza. Lekarze w Chinach codziennie dopasowują swoje działania do pacjenta, podchodzą do tego płynnie, ale konsekwentnie.

Chińczycy mówili, że pierwsze symptomy poprawy mogą być po dwóch tygodniach, ale i później. Tomek liczył, że będzie to szło nieco szybciej, ale sprowadzamy go na ziemię, a on sam też jest realistą i wie, że trzeba czekać. "

Gollob ćwiczy cały czas. Co może, to robi rękami. Nie poddaje się, walczy — ten typ tak ma. W klinice wszyscy traktują go z dużą życzliwością i wysłuchują jego uwag. Jeżeli coś raptownie się zmieni, to na pewno Tomek da nam znać — tłumaczy dr Zaborowski.

Tomasz Gollob przebywa od tygodnia w chińskim mieście Nanning, gdzie w szpitalu nr 7 jest leczony za pomocą tradycyjnej medycyny chińskiej.

Trudna rehabilitacja po wypadku

46-letni Gollob, indywidualny mistrz świata w jeździe na żużlu z 2010 roku, 23 kwietnia 2017 roku miał wystartować w motocrossowych mistrzostwach strefy północnej w Chełmnie. Podczas treningu przed zawodami uległ jednak poważnemu wypadkowi.

Sportowiec doznał urazu kręgosłupa w odcinku piersiowym, doszło też do złamania siódmego kręgu piersiowego i przemieszczenia między szóstym a siódmym kręgiem oraz do uszkodzenia rdzenia kręgowego. Miał również stłuczone oba płuca. Przeszedł długą operację i był przez lekarzy utrzymywany w stanie śpiączki farmakologicznej. Po kilku dniach został z niej wybudzony.

Od 2 maja żużlowiec znajdował się na oddziale neurochirurgii 10 Wojskowego Szpitala Klinicznego w Bydgoszczy pod opieką prof. Marka Harata, a 22 maja został przeniesiony do kliniki rehabilitacji. Pod koniec listopada po siedmiu miesiącach rehabilitacji opuścił klinikę. Gollob ma głęboki niedowład nóg. Korzysta z wózka inwalidzkiego, z którego samodzielnie przemieszcza się na łóżko.

źródło: PAP/Polsat Sport

________

zdrowie.radiozet.pl/π

Oceń