Antropolodzy natrafili na niezwykły przypadek medyczny: poród trumienny

20.04.2017 17:49

Naukowcy z Uniwersytetu w Genui podczas badań archeologicznych w 2006 roku natrafili na bardzo rzadkie zjawisko. Opublikowane miesiąc temu wyniki badań szczątków zmarłej na dżumę kobiety w zaawansowanej ciąży potwierdziły, że musiało dojść u niej do pośmiertnego porodu. Choć brzmi to jak tania sensacja, to jednak medycyna zna takie przypadki.

Antropolodzy natrafili na niezwykły przypadek medyczny: poród trumienny

fot. Kati Neudert/East News

Mimo że do odkrycia szczątków kobiety pochowanej w otoczeniu dzieci doszło ponad dekadę temu, to jednak dopiero teraz udało się ustalić dokładne dane na temat szczątków znalezionych w Ligurii nieopodal noclegowni, w której średniowieczni pątnicy odpoczywali w drodze do Rzymu.

Ułożenie kości znalezionych przy mierzącej około 155 cm wzrostu kobiecie wskazywało na to, że w jej kanale rodnym utknął płód, którego główka skierowana była w przeciwnym kierunku niż czaszka matki.

Choć w dawnych czasach często dochodziło do tego, że niemowlęta były chowane razem z matką, to jednak zwykle układano je przy ich piersi lub między nogami - nigdy jednak ich głowy nie spoczywały w odwrotnym kierunku niż była ułożona ich matka.

Życie po życiu

Zdaniem dr Deneb Cesany z Uniwersytetu w Geniu mogło się to zdarzyć w skutek tzw. porodu trumiennego (zwanego też porodem pośmiertnym), do którego ludzkie ciało może doprowadzić samoistnie poprzez eksplozję gazów powstałych w ciele w trakcie procesów gnilnych. Już po 1-2 dobach mogą one dosłownie "wypchnąć" macicę na zewnątrz, razem z płodem.

Przy szczątkach kobiety, która około 38-40 tygodnia ciąży zmarła z powodu dżumy, odnaleziono kości 12-latka, którego płci nie udało się ustalić (wiadomo, że musiał cierpieć na szkorbut) oraz 3-letniego dziecka, któremu nie dolegały żadne chroniczne dolegliwości.

W trumnie znaleziono pałeczki dżumy (Yersinia pestis) które najprawdopodobniej doprowadziły do ich śmierci. Wiele wskazuje na to, że matka dzieci już od wczesnego dzieciństwa była stale niedożywiona, miała chore dziąsła i musiała kuleć z powodu problemu z panewką biodrową. Ich grób był jedyną zbiorową mogiłą w okolicy, dlatego wzbudził uwagę archeologów.

Zrzut ekranu 2017-04-20 o 16.52.19
fot. Antropological Science

a - szkielet dorosłej kobiety w wieku 30-39 lat, zmarłej na dżumę

b - szkielet dwunastolatka nieustalonej płci, chorującego na szkorbut

c - szkielet trzylatka, u którego prócz paczek dżumy nie stwierdzono żadnych dolegliwości

d - szkielet 38-40-tygodniowego płodu

Epidemia dżumy we Włoszech wybuchła w 1347 roku. Śmiertelnie niebezpieczne zarazki przywieźli na statkach marynarze powracający z wypraw do Azji.

Na łamach prestiżowego czasopisma Antropological Science badacze z Genui przedstawili również, hipotetyczną mapę rozprzestrzeniania się "czarnej śmierci" w Europie w latach 1346-1353:

Zrzut ekranu 2017-04-20 o 17.40.39

źródło: Antropological Science

___

Redakcja zdrowie.radiozet.pl/π