"Niech poleje się krew": młodzi lekarze rozpoczęli strajk głodowy

02.10.2017 18:10

Protestem połączonym z akcją zbiórki krwi medycy zrzeszeni w Porozumieniu Rezydentów OZZL chcą zwrócić uwagę na warunki zatrudnienia w ochronie zdrowia.

"Niech poleje się krew": młodzi lekarze rozpoczęli strajk głodowy

fot. facebook.com/Porozumienie Rezydentów OZZL

Przyjechali z różnych miast Polski. W hallu głównym Dziecięcego Szpitala Klinicznego przy ul. Żwirki i Wigury w Warszawie około dwudziestoosobowa grupa lekarzy rezydentów zaczęła głodówkę przeciwko zbyt niskim nakładom na ochronę zdrowia. Wspierają ich ratownicy, psychologowie, fizjoterapeuci i Porozumienie Zawodów Medycznych - w którego skład wchodzą największe branżowe związki zawodowe. Protestujący domagają się wzrostu finansowania ochrony zdrowia z 6,8 do 9 proc. PKB w ciągu trzech lat.

Jak tłumaczy wiceprzewodniczący Porozumienia Rezydentów OZZL - Łukasz Jankowski:

"

Tylko taki poziom będzie realnie w stanie zapewnić minimalny poziom opieki, w porównaniu do tego jak jest w krajach zachodnich. "

Protestujący domagają się też zmniejszenia biurokracji, skrócenia kolejek, zwiększenia liczby pracowników medycznych, poprawy warunków pracy i podwyższenia wynagrodzeń.

- To dla nas trudny czas, bądźcie dla nas życzliwi, szczególnie w tych dniach. Walczymy o poprawę systemu dla nas wszystkich, walczymy o dobrą zmianę w ochronie zdrowia" - powiedział Janowski apelując do pacjentów o wsparcie i zrozumienie ich działań. Jak tłumaczy Krzysztof Bukiel, przewodniczący Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy:

"

Protestujemy, bo mamy świadomość, że obecny rząd, podobnie jak poprzednie, źle zajmuje się publiczną opieką zdrowotną. Mamy świadomość, że reformy, które prowadzi obecny rząd, nie poprawią sytuacji pacjentów i pracowników ochrony zdrowia. "

Głodówka w oczekiwaniu na kompleksowe zmiany

ok
fot. facebook.com/Porozumienie Rezydentów OZZL

Głównym problemem jest "skrajny niedobór pieniędzy publicznych przeznaczonych na opiekę zdrowotną w stosunku do zakresu świadczeń zdrowotnych gwarantowanych". "Oczekujemy, że rząd przedstawi konkretne, kompleksowe zmiany" – dodał Bukiel.

W poniedziałek minister Konstanty Radziwiłł zapewniał, że wydatki na służbę zdrowia rosną.

Nierealne żądania  finansowe młodych lekarzy?

Łącznie w 2017 r. na służbę zdrowia zostało przeznaczonych 87 mld zł - o ponad 8 miliardów więcej niż w roku 2016. "Jeśli chodzi o wydatki na młodych lekarzy, to w 2015 r. było to 812 mln zł, a w 2018 r. będzie to 1 mld 179 mln zł; na samych rezydentów wydamy ponad 950 mln zł" - powiedział.

Minister zdrowia zapewnił, że jest otwarty na dialog z rezydentami i podkreślił, że wielokrotnie się z nimi spotykał:

"

Jedyna rzecz, jaka nas różni, to oczekiwania młodych lekarzy, jeśli chodzi o wynagrodzenia. I trzeba sobie powiedzieć jasno i wyraźnie: oczekiwania na poziomie dwóch średnich krajowych dla młodych lekarzy są po prostu nierealne. "

W sierpniu weszły w życie przepisy regulujące sposób ustalania najniższego wynagrodzenia pracowników medycznych. Zgodnie z ustawą wynagrodzenia najmniej zarabiających medyków będzie podwyższane corocznie, a jego docelowa minimalna wysokość będzie osiągnięta do końca 2021 r.

Zrzut ekranu 2017-10-02 o 17.25.34
Zagłosuj

Czy uważasz, że rezydenci powinni domagać się zwiększenia ich wynagrodzenia?

Akcja zbiórki krwi obok strajku głodowego

W ramach protestu młodzi lekarze zorganizowali też akcję oddawania krwi pod hasłem "Niech poleje się krew". Krwiodawcom przysługuje dzień wolny od pracy. Te osoby, które nie zostały zakwalifikowane do oddania krwi, otrzymują zwolnienie z pracy na cztery godziny.

Minister powiedział, że oddawanie krwi jako sposób protestowania, budzi w nim "jeszcze więcej wątpliwości":

"

Rozumiem, że ci, którzy oddają tę krew, deklarują, że protestują w ten sposób, ale myślę, że to jest igranie rzeczami, które zasługują na więcej szacunku - krwiodawstwo, tak jak oddawanie narządów do przeszczepienia, to akt dzielenia się z innymi tym, co człowiek ma najcenniejszego "

- Różnimy się z panem ministrem, jeśli chodzi o ideę krwiodawstwa - skomentował Jankowski:

"

Naszym zdaniem, jeżeli brakuje krwi, to chcemy jako lekarze, jako pracownicy medyczni, zachęcać wszystkich do stałego krwiodawstwa. Dziś akurat w ramach akcji udało nam się pomóc naszym pacjentom w ten właśnie sposób; dziwimy się, że minister nie potrafi tego docenić "

Rezydenci oddawali krew m.in. w Warszawie i Poznaniu

Małgorzata Pisarewicz rzecznik prasowa Szpitali Pomorskich – spółki, która zarządza czteroma szpitalami, w tym gdyńskim Szpitalem Morskim im. PCK, powiedziała PAP, że w placówkach tych protest przebiegł niemal niezauważalnie.

Również w woj. kujawsko-pomorskim protest nie wpłynął zasadniczo na funkcjonowanie szpitali. W 10. Wojskowym Szpitalu Klinicznym z Polikliniką w Bydgoszczy w proteście uczestniczyli tylko rezydenci jednej specjalizacji.

"Do pracy przyszli wszyscy. Jednak grupa rezydentów pracowała w wolniejszym tempie i mniej" - poinformował komendant lecznicy płk dr Jarosław Marciniak.

Rzeczniczka szpitala Uniwersyteckiego nr 2 im. dr. Jana Biziela w Bydgoszczy Kamila Wicieńska wyjaśnia, że do pracy na jednym z oddziałów nie przyszedł żaden z pięciu rezydentów, powodem ich nieobecności mogła być opieka nad zdrowym dzieckiem lub oddanie krwi.

Krakowskie szpitale odmawiają komentarza ws. strajku lekarzy rezydentów. Urząd wojewódzki poinformował natomiast, że nie otrzymał zgłoszeń dotyczących zakłóceń pracy w szpitalach.

Regionalne Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Krakowie poinformowało, że w ramach strajku lekarze rezydenci z krakowskich szpitali od wczesnych godzin oddawali krew - w placówce zarejestrowało się 90 lekarzy, z czego 49 oddało krew. Łącznie w ten poniedziałek w Centrum zarejestrowało się 156 osób, a dla porównania w poniedziałek tydzień temu - 96 osób.

źródło: PAP
Zagłosuj

Czy popierasz protest lekarzy rezydentów?

________

zdrowie.radiozet.pl/π