Od września leki dla chorych po przeszczepach będą kosztować 2,5 tys. zł!

28.08.2017 15:55

Ratujące życie pacjentów po transplantacji organów leki jeszcze kilka miesięcy temu kosztowały nieco ponad 3 zł. W lipcu podniesiono ceny niektórych preparatów immunosupresyjnych do prawie 2 tys. zł. Od września wchodzą w życie nowe podwyżki - za jedno opakowanie trzeba będzie zapłacić... 2,5 tys. zł! Na 8 września zapowiedziano #Czarny Protest Transplantacji.

Od września leki dla chorych po przeszczepach będą kosztować 2,5 tys. zł!

fot. marionbrun/e-gabi/pixaby.com/CC0 Public Domain; ME/flickr.com/CC BY 2.0

Ministerstwo Zdrowia, mimo apeli pacjentów, ich rodzin i lekarzy nie zmieniło decyzji dotyczącej kolejnej już w tym roku, drastycznej podwyżki cen leków. Preparaty, za które jeszcze w pierwszej połowie roku chorzy płacili nie więcej niż kilka złotych, teraz będą kosztować astronomiczne sumy pieniędzy.

Resort twierdzi, że chorzy mogą zastąpić je tańszymi odpowiednikami - lekami generycznymi. Niestety te nie zawsze są dobrze tolerowane przez pacjentów. W przypadku osób, którym przeszczepiono organy, absolutnie każda zmiana leku wiąże się z ogromnym ryzykiem odrzucenia transplantacji, co w konsekwencji skazuje ich na niemal pewną śmierć.

Jak czytamy w komunikacie dotyczącym leków immunosupresyjnych zamieszczonym na stronach internetowych resortu zdrowia:

"

Odnosząc się do kwestii leków immunosupresyjnych (...) wszystkie leki, do których zwiększyła się dopłata pacjenta, mają – w myśl zapisów ustawy refundacyjnej – swoje tańsze odpowiedniki: „leki generyczne są bezpiecznymi, sprawdzonymi i skutecznymi odpowiednikami leków oryginalnych”.

"

Chorzy, ich rodziny i lekarze, którzy zdają sobie sprawę z tego, jak wielkim wyzwaniem dla organizmu jest to, czy ciało pacjentów nie odrzuci przeszczepu, nie kryją oburzenia. Ludzie po przeszczepach stanowią specyficzną grupę pacjentów, ich system immunologiczny jest szczególnie wrażliwy - nawet drobna zmiana dawki leków może w ich przypadku stanowić śmiertelne niebezpieczeństwo.

Astronomiczne ceny leków zapobiegających odrzuceniu przeszczepu

Oprócz leków dla pacjentów po transplantacji wzrosnąć mają również ceny zawiesiny dla dzieci - Valcyte, którą decyzją resortu zdrowia maluchy mają zastąpić tańszymi tabletkami. Lekarze ostrzegają jednak, że w przypadku najmłodszych pacjentów połknięcie pigułki jest często niemożliwe - dla dzieci po przeszczepach często to zbyt wielki wysiłek. Powinny mieć możliwość przyjmowania preparatów w postaci płynnej - inaczej po prostu zwymiotują lek i nie zadziała substancja czynna, która ma wspomagać ich proces leczenia.

Po apelach rodziców Ministerstwo Zdrowia miało dojść do porozumienia z producentem leku, który zgodził się, by dzieci mogły przyjmować zawiesinę za darmo - ale tylko w szpitalu. Zdaniem specjalistów to kolejny absurd. Konieczność umieszczania w szpitalu maluchów, których system immunologiczny po transplantacji jest znacznie osłabiony naraża je na spore ryzyko infekcji. Lekarze już zapowiadają, że będą musieli podawać dzieciom zawiesinę Valcyte w ramach importu docelowego - co tylko jeszcze bardziej komplikuje chorym maluchom możliwość powrotu do zdrowia po przeszczepie. Grupa maluchów, którym jest potrzebny preparat w skali kraju jest niewielka - liczy nie więcej niż 150 osób, dlatego zdaniem specjalistów decyzja resortu zdrowia jest absurdalna i niedorzeczna.

W Polsce żyje około 15 tys. osób z przeszczepionym narządem lub narządami. Leki, których cena drastycznie wzrośnie po raz kolejny w tym roku są dla nich często jedyną szansą na życie.

#Czarny Protest Transplantacji

Zrzut ekranu 2017-08-28 o 15.43.17
fot. myprzedpotransplantacji.wordpress.com

8 września - w momencie kiedy w Ministerstwie Zdrowia będą wręczane nagrody dla osób zasłużonych dla polskiej transplantacji - m.in. dla dawców organów - pod siedzibą resortu odbędzie się kolejny #Czarny Protest Transplantacji. Ruch na rzecz pacjentów "My przed i po transplantacji" w imieniu osób czujących się poszkodowanych przez ich zdaniem niesłuszną decyzję opublikowały w sieci List Otwarty, w którym wyjaśniają, że:

W związku z polityką lekową prowadzoną przez Ministerstwo Zdrowia Rzeczypospolitej Polskiej w zakresie odpłatności na leki immunosupresyjne, piszemy po raz kolejny list, który jest wołaniem o pomoc.

W Polsce żyje około 15 tysięcy osób z przeszczepionym narządem lub narządami. Można powiedzieć, że jesteśmy „garstką”, jak widać mało liczącą się. Nasze starania o zwrócenie uwagi Ministra Zdrowia idą na marne. Zaproponowano nam zamienniki leków, które są nieznane, niedostępne, o wątpliwych skutkach ubocznych.

Niektóre ośrodki transplantacyjne próbowały już wprowadzić w/w do leczenia, ale każdy organizm jest inny i wielu pacjentów nie tolerowało ich. Lekarze prowadzący musieli powrócić do leków oryginalnych, które obecnie osiągnęły ceny od kilkuset do kilku tysięcy złotych.

Pomimo przebytych transplantacji, jesteśmy ludźmi przewlekle chorymi. Leki musimy przyjmować do końca funkcjonowania narządu. Cierpimy też na wiele chorób współistniejących , takich jak: cukrzyca, nadciśnienie, choroby oczu, serca, stawów, osteoporoza, depresja. Większość z nas żyje z minimalnych rent socjalnych ( około 550-600 złotych ).

Nie jesteśmy samodzielni, niektórzy wymagają całodobowej opieki. Żyjemy w ciągłym strachu o sytuację materialną, która może doprowadzić do naszej tragedii.
Dlaczego nie jesteśmy traktowani jak pacjenci z innych krajów europejskich, gdzie najnowocześniejsze leki immunosupresyjne są bezpłatne lub ich cena jest symboliczna? Nie wymagamy wiele.

"

To jest nasz krzyk rozpaczy, który, mamy nadzieję, w końcu ktoś usłyszy. Ratujcie nas, póki jeszcze jest czas.

My, pacjenci po transplantacjach. "

Zagłosuj

Czy zgadzasz się z decyzją Ministerstwa Zdrowia w sprawie kolejnej podwyżki cen leków dla chorych po przeszczepach?

___

zdrowie.radiozet.pl/π