Ministerstwo Zdrowia odniosło się do akcji "Lekarzy Kobietom"

04.08.2017 13:10

Jak resort zdrowia komentuje działania lekarzy, którzy wypisują pacjentkom recepty na pigułki "dzień po" za symboliczną złotówkę?

Ministerstwo Zdrowia odniosło się do akcji "Lekarzy Kobietom"

fot. East News/facebook.com/LekarzeKobietom

Odkąd weszły w życie przepisy ograniczające dostęp do tzw. antykoncepcji awaryjnej do "Lekarzy Kobietom" każdego dnia zgłasza się około 20 Polek, które potrzebują recepty na pigułki "dzień po". Choć wedle nowego prawa mogą je przepisywać eksperci różnych specjalności, wcale nie jest łatwiej otrzymać na nie receptę.

Jeśli zależy nam na czasie, który ma w tym przypadku kluczowe znaczenie, większość kobiet, które nie chcą czekać w kolejce na bezpłatne wizyty refundowane przez NFZ, musi skorzystać z odpłatnych konsultacji prywatnych. Zwykle trzeba za nie zapłacić od 100 do 200 zł. Na dodatek nie zawsze można liczyć na to, że uda się nam otrzymać receptę na takie środki, ponieważ niektórzy lekarze odmawiają ich wypisania powołując się na klauzulę sumienia.

Lekarze, którzy nie zgadzają się z nowymi przepisami, stworzyli inicjatywę, która pomaga kobietom w dostępie m.in. do tabletek ellaOne. Za pośrednictwem strony lekarzekobietom.pl, można otrzymać kontakt do specjalisty w pobliżu naszego miejsca zamieszkania, który wypisze nam receptę za symboliczną złotówkę. Do udziału w przedsięwzięciu zgłosiło się już kilkudziesięciu medyków z wielu polskich miast. Co na to Ministerstwo Zdrowia?

Zagłosuj

Co sądzisz o akcji "Lekarzy Kobietom", którzy ułatwiają pacjentom dostęp do antykoncepcji awaryjnej?

Niekorzystanie z klauzuli sumienia zapowiedzią "niekierowania się sumieniem" przez lekarzy?

Milena Kruszewska - Rzeczniczka MZ - komentując akcję "Lekarzy Kobietom" podkreśliła, że kwestie dotyczące sposobu prowadzenia prywatnej praktyki przez lekarzy, tj. decydowanie o udzielaniu płatnych bądź bezpłatnych wizyt lekarskich nie leżą we właściwości ministra zdrowia.

Dzięki wprowadzonym zmianom w prawie lekarze mają szansę ocenić, czy zastosowanie pigułki "dzień po" nie będzie miało negatywnego wpływu na zdrowie danej pacjentki.

Silnie działające substancje powinny być przyjmowane pod kontrolą lekarską, jest to standard - przekonuje rzeczniczka.

Według Mileny Kruszewskiej: "lekarze muszą wykonywać swój zawód zgodnie z obowiązującymi przepisami".  

- Pigułka dzień po jest produktem dopuszczonym do obrotu i wydawanym na podstawie recepty – lekarze mogą zatem przepisywać ten produkt pacjentkom, jeśli uznają to za uzasadnione, pamiętając, że wystawienie recepty jest finałem wizyty, podczas której musi odbyć się badanie: wywiad, badanie przedmiotowe czy ewentualne badania dodatkowe - dodaje rzeczniczka.

Najwięcej kontrowersji wzbudziła jednak kwestia kierowania się w tym przypadku klauzulą sumienia. Jak wyjaśnia rzeczniczka Ministerstwa Zdrowia:

"

Deklaracja o niekorzystaniu przez lekarza z klauzuli sumienia jest zapowiedzią niekierowania się sumieniem, a przecież lekarz nie może z góry zakładać, że okoliczności, w których się znajdzie, nie wywołają u niego sprzeciwu sumienia. "

Rzecznik Kruszewska dodała też, że:

"

Publiczne deklarowanie cennika przyjęć w zależności od oczekiwań pacjenta co do otrzymania recepty wydaje się ryzykownym kierunkiem. "

Na słowa te nie pozostali obojętni "Lekarze Kobietom", którzy odnosząc się do wypowiedzi rzeczniczki Ministerstwa Zdrowia zapowiedzieli, że są gotowi do merytorycznej dyskusji w zakresie antykoncepcji.

Zrzut ekranu 2017-08-04 o 11.49.12
Zagłosuj

Czy według Ciebie lekarze, którzy nie stosują klauzuli sumienia, nie kierują się sumieniem podczas swojej pracy?

źródło: lekarzekobietom.pl/PAP

______

zdrowie.radiozet.pl/π