Niemcy rozdają tabletki jodu. Zagrożenie w elektrowni jądrowej

01.09.2017 11:39

Władze Akwizgranu w zachodniej części Niemiec zdecydowały się na rozdawanie za darmo mieszkańcom tabletek jodu. Obawiają się zagrożenia awarią w oddalonej o 70 km elektrowni jądrowej Tihange na terenie Belgii.

Niemcy rozdają tabletki jodu. Zagrożenie w elektrowni jądrowej

fot. East News

Lokalni urzędnicy postanowili umożliwić miejscowej ludności bezpłatny dostęp do tabletek jodu jako środek zapobiegawczy w przypadku awarii reaktora w belgijskiej elektrowni jądrowej Tihange, znajdującej się w Belgii odległości około 70 km od Akwizgranu.

Od 1 września mieszkańcy miasta mogą zamawiać tabletki jodu za darmo przez internet. Dostęp do takich środków oferowany był dotąd tylko w nagłych wypadkach. Miejscowi dygnitarze doszli jednak do wniosku, że w przypadku zagrożenia w Tihange, tabletki z jodem mogą nie być rozprowadzane wystarczająco szybko. Elektrownia ma już ponad 40 lat i ryzyko zagrożenia awarią zdaniem Niemców jest na tyle poważne, że mieszkańcy powinni mieć możliwość bezpłatnego dostępu do tego typu medykamentów.

Jak wyjaśnia Markus Kremer z Urzędu Miejskiego w Akwizgranie:

"

W ten sposób chcielibyśmy dostarczyć dużej części populacji tabletki jodu z wyprzedzeniem.

"

Kto ma prawo do darmowego dostępu do tabletek jodu?

Możliwość bezpłatnego dostępu do tabletek jodu mają mieć osoby do 45. roku życia, kobiety w ciąży i matki karmiące pochodzące zamieszkałe w Akwizgranie oraz trzech graniczącym z nim powiatów. Za pośrednictwem stron internetowych mogą składać wniosek o specjalny talon, dzięki któremu będą mogli otrzymać bezpłatny dostęp do tabletek. Niemcy przewidują, że z takiej opcji skorzysta co 3. mieszkaniec.

Dlaczego tylko osoby do 45. roku życia będą mieć szansę na darmowe tabletki jodu? W ocenie Komisji Ochrony Radiologicznej ryzyko skutków ubocznych przyjmowania jodu w tabletkach jest u osób starszych wyższe niż ryzyko zachorowania na raka tarczycy, przed którym ma chronić profilaktyczne zażywanie jodu.

Jod w tabletkach jako środek zapobiegawczy?

Zdaniem Markusa Kremera z Urzędu Miejskiego w Akwizgranie miasto ma świadomość, że rozdawanie za darmo tabletek jodu może nieść ze sobą falę niepożądanych skutków ubocznych:

"

W tym wszystkim, co dotychczas zrobiliśmy, staraliśmy się znaleźć rozsądny sposób przekazywania niezbędnych informacji. Z jednej strony nie ma absolutnie żadnego powodu do paniki, ale nie chcemy też umniejszać ryzyka. "

Zdania w sprawie rozdawania za darmo tabletek jodu są jednak wśród Niemców podzielone. Jak wyjaśnia Hans-Josef Allelein, ekspert ds. bezpieczeństwa reaktorów i technologii jądrowych z Akademii Technicznej w Akwizgranie:

"

Sama tabletka jodu nie wystarcza, jeśli obywatele poważnie chcą przygotować się na niebezpieczeństwo związane z awarią reaktora jądrowego. "

Pigułki z jodem na wypadek drugiego Czarnobyla

Specjalista uważa, że skoro zaczyna się rozprowadzać darmowe pigułki, to tym samym powinno się też zachęcać obywateli do przygotowywania zapasów wody, pożywienia, witamin czy materiałów, którymi można by uszczelniać okna albo drzwi. Z kolei Instytut Bezpieczeństwa i Oceny Ryzyka Uniwersytetu Wiedeńskiego ocenił, że w razie wypadku w Tihange, rejon Akwizgranu w zależności od warunków pogodowych osiągnąłby taki poziom radioaktywności jak podczas katastrofy w Czarnobylu w 1986 roku, kiedy konieczna okazała się powszechna ewakuacja ludności a teren został skażony radioaktywnie.

Podobnie do kwestii konieczności umożliwienia ludziom darmowego dostępu do tabletek jodu podchodzą również farmaceuci. Gabrielle Neumann, pracująca na co dzień w jednej z lokalnych aptek, wyjaśnia, że jeszcze zanim miasto zdecydowało się na umożliwienie bezpłatnego dostępu do jodu w tabletkach, zapotrzebowanie na nie było bardzo duże. Największy popyt zanotowano około 18 miesięcy temu, kiedy kilkukrotnie pojawiła się informacja o tym, że elektrownia została zamknięta a potem ponownie uruchomiona. W tym czasie jej apteka miała sprzedać ponad 300 opakowań tabletek jodu.

Mieszkańcy terenów znajdujących się w pobliżu elektrowni Tihange od lat domagają się jej zamknięcia. Latem zorganizowano protest, w którym stworzono 90-kilometrowy "łańcuch ludzki", w którym wzięły udział osoby trzymające się za ręce wzdłuż trasy rozciągającej się od Belgii (miejsca, w którym jest elektrownia Tihange) po Niemcy (Akwizgran).

Sprawdź, czy masz problem z tarczycą! (TEST online)

źródło: New York Times/Deutsche Welle
________

zdrowie.radiozet.pl/π