W miodzie są te same pestycydy, które doprowadziły do zagłady pszczół?

17.10.2017 18:29

Szwajcarskim naukowcom udało się potwierdzić, że aż trzy czwarte próbek miodu pochodzących niemal z całego świata zawiera neonikotynoidy - środki ochrony roślin, które w świetle najnowszych badań doprowadziły do masowego wymierania pszczół w ostatnich latach. Na szczęście ich poziom jest na tyle niewielki, że nie zagraża ludzkiemu zdrowiu.

W miodzie są te same pestycydy, które doprowadziły do zagłady pszczół?

fot. DMead/pixaby.com/CC0 Public Domain

Neonikotynoidy, czyli (jak wskazuje nazwa) pochodne nikotyny - to rozpuszczalne w wodzie związki chemiczne, które stosowane są od ponad trzech dekad do spryskiwania pól uprawnych w celu ochrony przed szkodnikami.

Niedawno warte ponad 3 miliony dolarów międzynarodowe badania wykazały, że to właśnie te pestycydy w największym stopniu przyczyniły się do masowego wymierania pszczół, które obserwowane jest od około 2006 roku. Przenikając do pyłków roślin mogą stanowić śmiertelnie niebezpieczną truciznę dla owadów, atakować ich układ nerwowy i upośledzać ich zmysły zaburzając ich normalne funkcjonowanie w przyrodzie.

Okazuje się, że ślady obecności neonikotynoidów można także zidentyfikować w... miodzie!

Zespół pod kierunkiem prof. Edwarda Mitchella z Uniwersytetu Nauchatel w Szwajcarii na łamach prestiżowego "Science" opublikował wyniki analiz dotyczących zawartości neonikotynoidów w 198 próbkach miodu pochodzących niemal z całego świata. Aż 75 proc. z nich zawierało co najmniej jeden tego rodzaju pestycyd. 45 proc. co najmniej dwa, a 10 proc. - co najmniej cztery neonikotynoidy. 

Skąd pochodzi miód, w którym można znaleźć najwięcej pestycydów?

miodek
fot. Hans/pixaby.com/CC0 Public Domain

Najwięcej neonikotynoidów naukowcom udało się zidentyfikować w miodach pochodzących z Ameryki Północnej (86 proc.), Azji (80 proc.) i Europy (79 proc.). Najmniej - w miodach z Ameryki Południowych, w których zawartość neonikotynoidów nie przekraczała 57 proc. Nie powinniśmy się jednak obawiać ich negatywnego wpływu na nasze zdrowie. Dlaczego?

Ilość szkodliwych substancji obecnych w miodzie jest na tyle niewielka, że nie przekracza żadnych norm bezpieczeństwa określonych m.in. przez Unię Europejską czy funkcjonujące w wielu różnych krajach instytucje dopuszczające do obrotu produkty spożywcze. Nie warto więc od razu wyciągać pochopnych wniosków - miód, który jest powszechnie dostępny na sklepowych półkach, nie powinien nam zaszkodzić. Niestety to, co jest bezpieczne dla człowieka, nie zawsze ma takie samo działanie na... owady.

34 proc. próbek miodu przebadanego przez Szwajcarów, zawierało jednak taki poziom neonikotynoidów, który mógłby okazać się niebezpieczny... dla pszczół, ale (na szczęście) nie dla ludzi.

Ze względu na to, że neonikotynoidy mogą szkodzić owadom zapylającym rośliny, Unia Europejska już w 2013 roku zdecydowała się wprowadzić częściowy zakaz ich stosowania. Coraz więcej badań wskazuje, że negatywny wpływ na pszczoły mogą mieć nie tyle same pestycydy, co długotrwała ekspozycja na ich działanie. Całkowity zakaz używania niektórych z nich jest jeszcze na etapie unijnych negocjacji. Wiele wskazuje jednak na to, że wybrane rodzaje pestycydów będzie można stosować na terenie UE wyłącznie w zamkniętych szklarniach a nie na otwartej przestrzeni, by nie zaszkodzić pszczołom.

źródłoScience

_____

zdrowie.radiozet.pl/π