Otyłość to zaburzenie hormonalne, które upośledza hormony sytości

07.09.2017 15:23

Hormony sytości u osób otyłych nie działają tak, jak u szczupłych. To dlatego bardzo trudno zaspokoić im apetyt. Choć jedzą całkiem sporo - wcale nie czują się najedzeni a ich mózg nie wysyła sygnału do zakończenia konsumowania posiłków - przekonują naukowcy, których najnowsze badania ukazały się na łamach "Scientific Report".

Otyłość to zaburzenie hormonalne, które upośledza hormony sytości

fot. Value Stock Images/East News

Otyłość to nie grzech tylko choroba

Do tej pory panowało powszechne przekonanie, że otyłość jest konsekwencją łakomstwa. Za główny grzech otyłych uznawano nieumiarkowanie w jedzeniu i piciu. Okazuje się jednak, że niepohamowana chęć jedzenia u osób, które ważą więcej niż powinny, wcale nie wynika z braku samodyscypliny.

Zespołowi naukowców ze Szwajcarii i Wielkiej Brytanii udało się udowodnić, że przyczyną tego zjawiska są zaburzenia hormonalne, które prowadzą do upośledzenia hormonów sytości, związanych z centralnym układem nerwowym i uwalnianych do krwiobiegu przez wysoce wyspecjalizowane komórki enteroendokrygenne w naszym przewodzie pokarmowym.

Kiedy czujemy się najedzeni, nasz mózg wysyła sygnał z informacją o tym, że należy zakończyć posiłek. U osób ze sporą nadwagą lub u otyłych takich impulsów jest zbyt mało, by były w stanie poczuć, że należy przestać jeść. Lekarzom udało się potwierdzić, że u pacjentów po operacjach bariatrycznych, polecanych w przypadku bardzo otyłych osób, dochodzi do gwałtownego wzrostu ilości uwalnianych hormonów sytości. 

Przyczyną otyłości wcale nie jest łakomstwo!

Po przebadaniu fragmentów przewodu pokarmowego 24 szczupłych i 30 otyłych ludzi zarówno przed jak i po zabiegach bariatrycznych (np. laparoskopowej rękawowej resekcji żołądka) po raz pierwszy naukowcom udało się wykazać między innymi, że u otyłych dochodzi do zmniejszenia stężenia greliny - hormonu odpowiedzialnego za odczuwanie głodu. Operacje bariatryczne są w stanie odwrócić proces prowadzący do tego typu zaburzeń.

Zdaniem zespołu badawczego pod kierunkiem dr Bettiny Wölnerhanssen otyłość będzie można wkrótce traktować jako zaburzenie metaboliczne, którego leczenie będzie wymagało terapii hormonalnych i nie będą już potrzebne skomplikowane operacje chirurgiczne. Otyłość będzie można leczyć bez używania skalpela. W tym celu konieczne są jednak dalsze badania, dzięki którym będzie można poznać szczegóły dotyczące mechanizmów prowadzących do upośledzenia procesu uwalniania hormonów odpowiedzialnych za poczucie sytości.

Przytyć można bardzo łatwo - dużo trudniej schudnąć. Niektórym na szczęście się to udaje!

źródłoScience Daily

___

zdrowie.radiozet.pl/π