Odkryto enzym blokujący gluten. Można go przyjmować w formie tabletki

18.05.2017 15:53

Szwedzka badaczka dr Julia König podczas dorocznego kongresu Digestive Disease Week w Chicago ogłosiła odkrycie enzymu blokującego wchłanianie glutenu w jelicie cienkim. Wytwarza go popularny grzyb zwany potocznie czarną pleśnią.

Odkryto enzym blokujący gluten. Można go przyjmować w formie tabletki

fot. East News

Kropidlak czarny (Aspergillus fumigatus) to jeden z najpowszechniej występujących na świecie grzybów. Występuje głównie w wilgotnych miejscach i szybko pokrywa ciemnym nalotem wszystko, co spotka na swojej drodze  –  a zwłaszcza żywność. Zarodniki tych grzybów od lat okryte są złą sławą – wiązano je np. z klątwą Tutenchamona. Większość badaczy, którzy eksplorowali grobowce faraona w ciągu kilku lat, zmarła z powodu ciężkich chorób płuc.

Pożyteczny pasożyt

"Czarna pleśń" ma wreszcie szansę na rehabilitację. Szwedzkim naukowcom z Uniwersytetu w Örebro udało się potwierdzić, że aminopeptydaza (AN-PEP) - enzym produkowany przez kropidlaka czarnego - może zostać wykorzystany do stworzenia tabletki powstrzymującej gluten przed dotarciem do jelita cienkiego i wyraźnie zmniejszającej objawy jego nietolerancji.

Już 10 lat temu rozpoczęto badania nad wykorzystaniem enzymu AN-PEP pochodzącego z czarnej pleśni i jego rolą w trawieniu glutenu. Do tej pory udawało się uzyskiwać pozytywne efekty tylko w przypadku postaci płynnej, podawanej przez specjalną rurkę do karmienia.

Tabletka na gluten?

Rewolucyjnego odkrycia, które może pomóc osobom cierpiącym na celiakię lub nadwrażliwym na gluten, dokonał zespół pod kierunkiem dr Julii König z Uniwersytetu w Örebro. Wyniki badań przeprowadzonych wśród 18 pacjentów potwierdziły, że przyjmowanie tabletek zawierających enzym AN-PEP może znacząco ograniczyć przyswajanie glutenu.

U wszystkich uczestników badania zdiagnozowano nadwrażliwość na gluten. Podczas eksperymentu polecono im spożyć porcję owsianki oraz dwa pszenne ciasteczka. Po bogatym w gluten posiłku przez następne 3 godziny mierzono ilość glutenu w żołądku i jelicie cienkim.

Okazało się, że u osób, którym podano tabletki z enzymem AN-PEP, poziom glutenu był aż o 85 proc. niższy niż w przypadku grupy kontrolnej, która otrzymała placebo.

Naukowcom udało się wykazać, że enzym AN-PEP zarówno w wysokiej, jak i w niskiej dawce doprowadził do ograniczenia ilości glutenu w żołądku, pierwszej części jelita cienkiego oraz w dwunastnicy. Dzięki temu doszło do niemal całkowitego ustąpienia u nich dolegliwości gastrycznych, które u nich wcześniej występowały.

Dr Julia König uważa, że sprowadzenie enzymu do postaci suplementu może w największym stopniu pomóc osobom cierpiącym na nadwrażliwość na gluten. 

"

Tabletki z AN-PEP pozwolą osobom cierpiącym na nadwrażliwość na gluten czuć się bezpieczniej, np. w sytuacji, gdy wybierają się z przyjaciółmi do restauracji i nie są w stanie stwierdzić, czy oferowane tam dania są bezglutenowe. Ze względu na to, że nawet niewielkie ilości glutenu mogą wpływać na komfort życia pacjentów nadwrażliwych na to białko, pigułki wzbogacone o ten enzym mogą znacząco pomóc osobom, które mają problem z glutenem.   "

Koniec bezglutenowej wojny?

EN_01239637_0532
fot. East News

Niestety badania dotyczące tabletek blokujących przyswajanie glutenu były robione nie na pacjentach z celiakią, lecz wśród osób z nieceliakalną nadwrażliwością na gluten. Nie można więc ogłosić zupełnego zwycięstwa w walce z glutenem.

Stosowanie suplementu z AN-PEP - przynajmniej na razie - nie jest rekomendowane osobom ze zdiagnozowaną celiakią. Choć - jak podkreślają naukowcy - taki preparat może pomóc niwelować skutki uboczne nieświadomego spożycia glutenu, to nadal nie oznacza to, że ludzie, którzy do tej pory nie tolerowali glutenu, mogą nagle zacząć bezkarnie objadać się np. białym, pszennym pieczywem.

W Polsce według szacunków lekarzy ok. 5-8 proc. obywateli powinno stosować dietę bezglutenową, ale moda na "życie bez glutenu" już od kilku lat zyskuje nowe rzesze zwolenników. Odkąd pojawiły się pierwsze doniesienia o niekorzystnym wpływie tego składnika na organizm, świat podzielił się na "bezglutenowców" i pozostałych, czyli tych, którym "wszystko jedno". Kto ma rację?

Zawartość glutenu w zbożach jest współcześnie 40 razy wyższa niż jeszcze kilkadziesiąt lat temu

Dr David Perlmutter - ceniony amerykański neurolog i autor bestsellera "Brain Grain. Zbożowa głowa" (plasującego się przez długi czas na pierwszej pozycji na liście The New York Times) stawia rewolucyjną tezę dotyczącą zawartości glutenu w zbożach.

Według niego, choć od zarania dziejów produkty zawierające gluten były składnikiem naszej codziennej diety, to jednak współczesne metody upraw doprowadziły do tego, że nowe ziarna zbóż nie są takie same, jak jeszcze kilka dekad temu. Mutacje spowodowane używaniem chemikaliów i pestycydów (za co odpowiada m.in. koncern Monsanto) spowodowały, że ilość glutenu np. w pszenicy jest już 40-krotnie wyższa niż kiedyś.

Zawartość glutenu w zbożach i niektórych roślinach

Zrzut ekranu 2017-05-18 o 13.40.40
fot. The Gluten Alarm

Dr Perlmutter ostrzega, że po spożyciu tak zasobnej w gluten żywności poziom glukozy we krwi wzrasta bardziej niż po białym cukrze. Sprzyja to nie tylko problemom z utrzymaniem prawidłowej wagi (i epidemii otyłości) ale taż ma niebagatelny wpływ na nasz układ nerwowy - a zwłaszcza mózg, w którym może przez to dochodzić do poważnych uszkodzeń.

Neurolog uważa, że to właśnie z tego powodu ludzkość coraz częściej cierpi na depresję, migreny, stany lękowe, ADHD czy demencję starczą. Dolegliwości te uznawane są już niemalże za choroby cywilizacyjne, choć kiedyś skala tych zjawisk była dużo niższa.

Gluten a cukrzyca i choroby serca

Całkowite wyeliminowanie z diety produktów zawierających gluten nie jest jednak rekomendowane osobom, które nie mają zdiagnozowanej celiakii. Amerykańskie Towarzystwo Kardiologiczne po przeprowadzeniu badań, w których udział wzięło 200 tys. uczestników ogłosiło, że ludzie na diecie bezglutenowej są bardziej narażeni na cukrzycę (ryzyko zachorowania na tę chorobę wśród osób, które żywiły się "normalnie", było o 13 proc. niższe).

Co więcej - okazało się, że u osób, które nie cierpią na nadwrażliwość na tę składnik (lub nie mają celiakii) uboga w błonnik dieta bezglutenowa może prowadzić paradoksalnie do wzrostu masy ciała.

Z kolei na łamach British Medical Journal naukowcy z Harvardu oraz Uniwersytetu Columbia ogłosili, że rezygnowanie z glutenu przez osoby które nie cierpią na celiakię, w żaden sposób nie przyczynia się do ograniczenia ryzyka chorób serca. Dieta z niską zawartością glutenu nie powinna być według nich rekomendowana każdemu a tylko osobom, które są nadwrażliwe na ten składnik lub ich organizm go nie toleruje.

Na celiakię - czyli zaburzenie autoimmunologiczne prowadzące do uszkodzenia kosmków jelitowych i upośledzenia wchłaniania strawionych składników odżywczych pod wpływem glutenu - cierpi około 1 proc. populacji. W USA dotyczy to jednego na stu Amerykanów a w Polsce - nie więcej niż 400 tys. osób. Gluten z diety trwale eliminuje jednak z codziennego pożywienia aż jedna trzecia amerykańskiego społeczeństwa. W Polsce obserwujemy podobną tendencję.

Jak sprawdzić, czy szkodzi nam gluten?

Najbardziej podstawowymi objawami uczulenia lub nietolerancji glutenu są wzdęcia, świąd skóry lub ból brzucha po spożyciu pokarmów zawierających gluten (zwłaszcza, jeśli po wyeliminowaniu tego typu produktów odczuwamy ulgę). Bardziej profesjonalne metody diagnozowania tej przypadłości są jednak:

  • badania krwi
  • testy genetyczne
  • gastroskopia lub
  • biopsja jelita grubego
Zagłosuj

Czy starasz się eliminować gluten z pożywienia?

źródło: Medpage Today

______

zdrowie.radiozet.pl/π