Kawa z kobiecym mlekiem? To absurd! Wyjaśniło się, co miała na celu akcja

08.11.2017 13:51

Informacja o tym, że jedna z warszawskich kawiarni planuje oferować swoim klientom kawę z kobiecym mlekiem to część kampanii społecznej. Akcję promuje Fundacja Bank Mleka Kobiecego, którą kieruje dr Aleksandra Wesołowska, córka Antoniego Macierewicza. 

Kawa z kobiecym mlekiem? To absurd! Wyjaśniło się, co miała na celu akcja

fot. Fundacja Bank Mleka Kobiecego

Współczesnymi mediami rządzi fake news. Zamiast skupiać się na faktach - króluje pogoń za sensacją. Najlepiej tanią i w jak najgorszym guście. Nic dziwnego więc, że wiadomość o tym, że stołeczna kawiarnia "Żona Krawca" wzbogaciła swoją ofertę o kawę z... ludzkim mlekiem, szybko stała się hitem dnia.

Oburzeni pisali donosy do sanepidu, dziennikarze ustawiali się w kolejce po wywiad z właścicielami lokalu a internauci podzielili się na tych, którym przypadł do gustu nowy dodatek do popularnego napoju oraz zniesmaczonych - głoszących upadek moralny polskiej gastronomii.

PrzeczytajTu w Warszawie napijesz się kawy z... kobiecym mlekiem

Właśnie o taką reakcję chodziło Szkole Mistrzów Reklamy, która wpadła na pomysł, by w nietypowy sposób wypromować akcję Fundacji Bank Mleka Kobiecego. Kampanię sfinansowało PZU. O co właściwie chodziło?

Zrzut ekranu 2017-11-08 o 11.50.56

17 listopada w Polsce będziemy obchodzili Międzynarodowy Dzień Wcześniaka. To właśnie z tego powodu na początku miesiąca rozpoczęto nietypową akcję, która ma na celu zmienić sytuację związaną z dostępem do matczynego mleka dla maluchów, którym jest niezbędne do prawidłowego funkcjonowania.

W tej chwili tylko 1/6 polskich szpitali umożliwia dzielenie się nadmiarem pokarmu pochodzącego od matek. Fundacja Bank Mleka Kobiecego chce zmienić te statystyki i sprawić, by nie marnowano mleka, które mogłoby pomóc potrzebującym go wcześniakom.

Zrzut ekranu 2017-11-08 o 13.16.07
fot. rozbijbankmleka.pl

Bank Mleka na pomoc wcześniakom

Twórcy kampanii zachęcają, by na stronie www.rozbijbankmleka.pl podpisać deklarację, która ma na celu pomoc wcześniakom.

Fundacja Bank Mleka Kobiecego chce, by matczyne mleko było dostępne we wszystkich szpitalach, w których są leczone wcześniaki. Dla takich maluchów jest ono nie tylko pożywieniem. Działa też jak naturalna szczepionka chroniąca przed chorobami.

W Polsce tylko w kilku szpitalach działają Banki Mleka Kobiecego. Fundacja dr Wesołowskiej chce to zmienić i stworzyć ogólnopolską sieć umożliwiającą wymianę naturalnego pokarmu matek pomiędzy różnymi placówkami, które w danym momencie zgłoszą  na nie zapotrzebowanie.

- Dziś problem z mlekiem jest w małych, powiatowych szpitalach. Działalność sieci banków trzeba traktować jako stwarzanie równych szans wszystkim dzieciom w dostępie do najlepszego, naturalnego pokarmu - tłumaczyła Aleksandra Wesołowska podczas konferencji prasowej, zorganizowanej w kawiarni "Żona Krawca", w której nakręcono spot reklamowy.

Czy potrzebna jest nam zmiana przepisów dotyczących kobiecego mleka?

Prezes Fundacji Bank Mleka Kobiecego zwróciła uwagę, że w naszym kraju nadal nie ma stosownych uregulowań prawnych dotyczących kobiecego mleka. To było jednym z powodów, dla których zdecydowano się nagłośnić akcję poprzez informację o rzekomej sprzedaży ludzkiego mleka w jednym z warszawskich lokali.

Brak przepisów w tej kwestii sprawia, że wszystkim, którzy wpadną na podobny pomysł, nie grożą za to żadne konsekwencje prawne. Nie może ich ukarać ani sanepid, ani żadna inna organizacja kontrolna.

Akcja, którą ogłosiliśmy, mogłaby wydarzyć się naprawdę. Kontrola sanepidu mogłaby szukać nieprawidłowości, ale nie ma przepisów, na podstawie których można ukarać kawiarnię oferującą kobiece mleko – tłumaczy dr Wesołowska.

Zrzut ekranu 2017-11-08 o 11.54.31
Zagłosuj

Czy uważasz, że w Polsce potrzebna jest zmiana przepisów dotyczących mleka matek?

Kontrowersyjna akcja, kontrowersyjna działalność

Działania Fundacji Bank Mleka Kobiecego, która funkcjonuje od 2010 roku ostatnio zaczęły wzbudzać sporo emocji. Na początku października "Super Express" dotarł do informacji o tym, że prowadzonej przez dr Aleksandrę Wesołowską organizacji przyznano pół miliona złotych dotacji z budżetu państwa.

Wątpliwości dziennikarzy "SE" wzbudził nie tylko fakt, że dr Wesołowska jest córką ministra Antoniego Macierewicza, ale również 300 tys. zł, które zaliczono na poczet środków pochodzących z budżetu. Narodowe Centrum Badań i Rozwoju w ramach projektu "Lakotech" miało przyznać 185 tys. zł, 12 tys. zł wpłynęło z warszawskiego ratusza - zaś źródła pozostałych 300 tys. zł - zdaniem "SE" nie udało się wyjaśnić.

Dr Wesołowska komentując doniesienia tabloidu na portalu money.pl tłumaczyła, że "Super Experss" przedstawił nieprawidłowe rozliczenia.

- Dotacja z NCBiR na realizację projektu pt. "Laktotechnologia jako odpowiedź na specjalne potrzeby żywieniowe dzieci urodzonych przedwcześnie – Laktotech” zawiera środki, które wpłynęły na konto fundacji w 2016 roku oraz te, które wpłynęły w 2015 roku, ale dotyczyły kosztów poniesionych w 2016 roku - wyjaśniła prezes Fundacji Bank Mleka Kobiecego.

________

zdrowie.radiozet.pl/π