Uwaga na kleszcze! W Europie pojawiła się gorączka krwotoczna

20.09.2016 12:41

W Hiszpanii pojawił się wirus krymsko-kongijskiej gorączki krwotocznej (CCHF). Z powodu choroby zmarł już 62-letni mężczyzna, który zdążył zarazić opiekującego się nim pielęgniarza. 200 lekarzy i pielęgniarek pozostaje pod obserwacją.

Uwaga na kleszcze! W Europie pojawiła się gorączka krwotoczna

fot. Uwaga na kleszcze! W Europie pojawiła się gorączka krwotoczna

CCHF, czyli krymsko-kongijska gorączka krwotoczna to choroba wirusowa przenoszona przez kleszcze z gatunku Hyaloma, występujące głównie w Afryce, na Bliskim Wschodzie, w zachodniej i południowej Azji oraz na południu Europy.

Do pierwszych zachorowań opisanych na łamach podręczników medycznych doszło w 1944 roku na Krymie i ponad dwie dekady później w Kongo. Ostatni śmiertelny przypadek tej choroby odnotowano około 100 km od stolicy Hiszpanii, w regionie Kastylia i Leon, niedaleko miasta Avila.

Z powodu kontaktu z krwią zarażonego turysty wirus zdołał zaatakować 50-letniego pracownika szpitala w Madrycie, dlatego około 200 osób należących do personeli medycznego zostało poddanych dalszej obserwacji. Wskaźniki śmiertelności w przypadku tej choroby mogą wynosić od 5 do 30%. W niektórych przypadkach statystyki te wynoszą nawet od 10 do 50%.

Według Europejskiego Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób (ECDC) wirus dotarł do Hiszpanii za sprawą ptaków migrujących z Afryki. Wydano już ostrzeżenia dla turystów, pracowników rolnych, służb medycznych i wszystkich osób, które mogą być narażone na kontakt z kleszczami.

Do zarażenia wirusem może dojść nawet podczas zmiażdżenia ich palcami, dlatego lepiej zachowywać szczególną ostrożność - zwłaszcza, jeśli nie jesteśmy pewni, z jakim osobnikiem mamy do czynienia.

Kleszcz z gatunku Hyaloma

kleszcz Hyaloma
fot. Bristol University

Do infekcji może dojść nie tylko z powodu ukąszenia kleszcza. Wirus może się także przenosić z człowieka na człowieka poprzez kontakt z płynami ustrojowymi, wydalinami lub krwią zakażonych ludzi.

W zależności od transmisji jego okres inkubacji może się różnić. Jeśli ugryzie nas kleszcz, pierwsze objawy mogą się pojawić nawet 3 dni później, a w przypadku ekspozycji na krew lub płyny ustrojowe, gorączka może nas zaatakować około tygodnia lub nawet 12 dni od kontaktu z wirusem.

Nierzadko infekcjom szpitalnym sprzyja brak zastosowania odpowiednich procedur medycznych, a w przypadku zwierząt (krów, zajęcy, osłów i lisów) kontakt z zakażonymi osobnikami, ich krwią, skórą lub pochodzącym od nich mięsem.

Szczególną ostrożność powinny zachować osoby pracujące na łonie przyrody, narażone na częsty kontakt ze zwierzami (weterynarze, rolnicy, pracownicy rzeźni) oraz przebywający często na otwartych terenach turyści, leśnicy czy myśliwi.

Przeczytaj: Sanepid ostrzega przed kleszczami

Objawy gorączki krwotocznej CCHF:

  • wysoka gorączka
  • krwawe wybroczyny na skórze
  • utrata świadomości
  • dreszcze 
  • sztywność mięśni grzbietu i kończyn dolnych
  • migrena
  • zawroty głowy
  • bóle gałek ocznych
  • światłowstręt
  • biegunka
  • nudności
  • ból brzucha
  • ból gardła
  • bóle stawów
  • zaburzenia orientacji
  • agresja
  • senność
  • osłabienie nastroju
  • krwotok z wybroczyn na skórze (kończyn oraz tułowia)

Niestety nie ma skutecznej ochrony przed zakażeniem. Nie istnieje szczepionka chroniąca przed chorobą, a w terapie kliniczne opierają się jedynie na leczeniu podtrzymującym, w którym wykorzystywana jest przeciwwirusowa rybawiryna.

Jeśli chcemy uniknąć zakażenia wirusem, należy unikać kleszczy za pomocą repelentów. Wybierając się na otwarte przestrzenie ubierać się w odzież dokładnie osłaniającą ciało (długie rękawy, długie spodnie) i zachować szczególną ostrożność podczas przebywania w krajach, w których do tej pory odnotowano obecność wirusa krymsko-kongijskiej gorączki krwotocznej.

Poza Afryką i Azją, a także Pakistanem lub Irakiem powinniśmy uważać podróżując do:

  • Hiszpanii
  • Albanii
  • Bułgarii
  • Czarnogóry
  • Bośni i Hercegowiny
  • wschodniej części Rosji

Mimo że w Polsce nie odnotowano dotąd ukąszeń przez kleszcze Hyalomma, to jednak specjaliści ostrzegają, że mogą być obecne przy naszej granicy z Ukrainą. Według ekspertów ze względu na zmiany klimatu i ocieplenie w strefie umiarkowanej podnoszące średnią temperaturę żywiciele tych kleszczy wykazują tendencję do wędrowania w kierunku północnym, przez co istnieje zagrożenie, że w pewnym momencie mogą dotrzeć także i na teren Polski.

Gdzie możemy zarazić się krymsko-kongijską gorączką krwotoczną?

mapa_cchf

PrzeczytajWrotycz - postrach kleszczy

____

Redakcja Radio Zet Zdrowie/π