Przez epidemię żółtaczki w kraju zabrakło szczepionek przeciwko WZW A

07.06.2017 08:00

Powiatowa Stacja Sanitarno–Epidemiologiczna w Ostrowie Wlkp. poinformowała, że w Polsce zabrakło szczepionek dla dzieci przeciwko WZW typu A, czyli tzw. żółtaczce pokarmowej lub chorobie brudnych rąk. 

Przez epidemię żółtaczki w kraju zabrakło szczepionek przeciwko WZW A

fot. East News

Rzecznik prasowy Głównego Inspektoratu Sanitarnego Jan Bondar uważa, że szczepionki dla dzieci może brakować ze względu na fakt, że od kilkunastu lat w Polsce nie odnotowywano ognisk zachorowań na WZW typu A, a hurtownie farmaceutyczne nie przetrzymują zapasów.

"

- Do tej pory z tą chorobą mieliśmy sporadycznie do czynienia jedynie w ośrodkach dla uchodźców. To jest wbrew pozorom dobra informacja, że wzrosło zapotrzebowanie na szczepionkę, bo świadczy o tym, że świadomość zdrowotna ludzi wzrosła - wyjaśnia rzecznik.  "

W całej Polsce brakuje szczepionek przeciwko WZW typu A dla dzieci

Mieszkańcy Ostrowa Wlkp. zawiadomili Powiatową Stację Sanitarno-Epidemiologiczną, że nie mogą w przychodniach zaszczepić swoich dzieci na wirusowe zapalenie wątroby typu A, czyli tzw. żółtaczkę pokarmową, ponieważ nie można jej zakupić w aptekach. 

- Postanowiliśmy dowiedzieć się, czy gdziekolwiek w Polsce szczepionka jest dostępna. Okazało się, że nigdzie jej nie ma. W sprzedaży dostępna jest tylko szczepionka dla dorosłych - tłumaczy rzecznik ostrowskiego sanepidu Andrzej Biliński.

Szczepionki przeciwko WZW typu A dla dzieci "nie ma w żadnej hurtowni w Polsce a jej produkcja ma nastąpić dopiero w III kwartale 2017 r., najwcześniej w lipcu". "Jej brak może być spowodowany zwiększoną liczbą szczepień ze względu na wzrost zachorowań na wirusowe zapalenie wątroby typu A" – powiedział Biliński.

Po fali zachorowań na żółtaczkę wszyscy chcą się szczepić

wacc
fot. East News

Tylko w Ostrowie Wlkp. w ostatnich tygodniach zaszczepiło się 500 osób. "Nie wiemy, ile wśród nich jest dzieci, ponieważ to szczepienie nie należy do obowiązkowych, a więc nie prowadzimy statystyk. Jest to zalecane szczepienie, którego koszty ponoszą zainteresowani a nie budżet państwa, jak to się dzieje w przypadku szczepień obowiązkowych" - przekonuje dyrektor ostrowskiego sanepidu.

W Ostrowie Wlkp. od stycznia zanotowano 28 przypadków zachorowań na wirusowe zapalenie wątroby. Najwięcej przypadków było w kwietniu. "Obecnie kolejne dwie osoby są w trakcie weryfikacji medycznej i czekamy na wyniki" - powiedziała rzeczniczka ostrowskiego sanepidu Małgorzata Jezierska.

Ostatnim zdiagnozowanym chorym jest 10-letni chłopiec, który zaraził się od ojca. Ze względu na możliwość przeniesienia wirusa między krewnymi cała rodzina znalazła się pod nadzorem medycznym. Rygor sanitarny wprowadzono także w szkole, do której chodził 10-latek.

"

Od lat mieliśmy spokój z tą chorobą zakaźną, a tutaj mamy do czynienia z dużym ogniskiem - zaznacza dyrektor Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Ostrowie Wlkp. "

Biliński wyjaśnił, że WZW typu A przebiega w sposób ostry - uszkadza wątrobę. "Pierwsze objawy mają charakter pseudogrypowy, czyli ogólne rozbicie, dreszcze, stan podgorączkowy. Dopiero potem pojawia się żółtaczka" - powiedział.

Zdaniem rzecznika GIS szczepienie na WZW typu A zalecane jest szczególnie dla osób, które wyjeżdżają do tzw. ciepłych krajów, do Afryki, Azji czy Ameryki Płd.

Zagłosuj

Czy jesteś zaszczepiona/zaszczepiony przeciwko WZW typu A?

____

zdrowie.radiozet.pl/PAP/π