Lek, o który walczyła Kora, będzie refundowany! Trafi do 200 Polek

16.08.2016 14:45

Ministerstwo Zdrowia ogłosiło, że od 1 września 2016 kobiety z zaawansowanym rakiem jajnika w ramach programu lekowego będą mieć darmowy dostęp do leku Lynparza (Olaparib). Miesięczny koszt terapii preparatem wynosi około 24 tys. zł. Skorzysta z niego m.in. piosenkarka Kora (Olga Sipowicz).

Lek, o który walczyła Kora, będzie refundowany! Trafi do 200 Polek

fot. Preparat Olaparib, o który walczyła Kora, będzie refundowany

Co mogą począć pacjentki, dla których ostatnią deską ratunku w leczeniu nowotworu jest horrendalnie drogi preparat, na cenę którego narzeka nawet jedna z najbardziej znanych gwiazd polskiej sceny muzycznej?

Do tej pory chore kobiety musiały same radzić sobie z finansowaniem kosztownego leku utrzymującego je przy życiu. Mocno wspierała je Kora, która po przejściu kilku operacji jajnika i chemioterapii głośno mówiła o tym, że dostęp do środka o nazwie Lynparza (Olaparib) powinien być darmowy dla osób cierpiących m.in. na raka jajnika, jajowodu oraz nowotworu otrzewnej.

Zaraz po ogłoszeniu przez Ministerstwo Zdrowia informacji o tym, że Olaparib będzie refundowany od początku września 2016, Kora podziękowała na swoim profilu na Facebooku wszystkim, którzy przyczynili się do tego, że cierpiące na raka kobiety będą mogły leczyć się za pomocą niezwykle skutecznego leku.

"

Jest to wspaniała informacja dla nas oraz dla kilkuset chorych kobiet w Polsce (…)

Będzie nam lżej i z ufnością patrzymy w przyszłość - napisała Kora. "

KORA_KORA_KORA
facebook.com/KORA

W walce o wpisanie leku na listę refundacyjną czynny udział brała również Fundacja Alivia oraz Stowarzyszenie na Rzecz Walki z Chorobami Nowotworowymi SANITAS.

Mimo wcześniejszych informacji o tym, że Lynparza nie znajdzie się w wykazie darmowych preparatów, minister zdrowia Konstanty Radziwiłł zaskoczył wszystkich informacją zamieszczoną na stronie internetowej swojego resortu:

"

Leczenie podtrzymujące Olaparybem chorych na nawrotowego platynowrażliwego 

zaawansowanego raka jajnika, raka jajowodu lub pierwotnego raka otrzewnej (ICD-10 C56,C57,C48). "

Niestety niska wykrywalność zmian nowotworowych towarzyszących rakowi jajnika w Polsce ma związek z rzadkimi wizytami kobiet u lekarzy specjalistów.

Średnio co trzecia Polka nie była u ginekologa w ostatnim roku. Tylko nieco połowa pań odwiedza gabinet ginekologiczny raz w roku, a reszta korzysta z tej możliwości rzadziej, znacznie ograniczając szansę na wczesne rozpoznanie wszelkich nieprawidłowości towarzyszącym poważnym chorobom.

Kampania "Rzuć cień podejrzenia na swoje jajniki"

___

Redakcja Zdrowo Bardzo/π