4-letnia Włoszka zmarła na malarię. Pierwszy taki przypadek od 20 lat

05.09.2017 18:19

W Brescii na północy Włoch stwierdzono zgon czterolatki z powodu malarii. Wirusolodzy uznali to za wyjątkowe wydarzenie - dziewczynka nie była bowiem w żadnym kraju, w którym istniałoby zagrożenie tą chorobą. Jak mogło dojść do zarażenia? Prokuratura wszczęła w tej sprawie śledztwo.

4-letnia Włoszka zmarła na malarię. Pierwszy taki przypadek od 20 lat

fot. pixaby.com/East News

Komar widliszek czy szpitalne zarażenie?

W Brescii na północy Włoch zmarła na malarię czteroletnia dziewczynka, która nie była w żadnym kraju, gdzie występuje ta choroba. Prokuratura wszczęła we wtorek śledztwo w sprawie śmierci dziecka. Nie wyklucza się zarażenia w szpitalu.

Czterolatka była córką pary Włochów z Trydentu. Tam najpierw trafiła do szpitala. Następnie została przewieziona w bardzo ciężkim stanie do Brescii na oddział reanimacji dziecięcej, gdzie zmarła w nocy z niedzieli na poniedziałek, o czym poinformowano po ponad dobie.

Jako przyczynę śmierci podano najcięższą formę malarii, czyli mózgową, przenoszoną przez komary widliszki. Choroba ta występuje przede wszystkim w Afryce subsaharyjskiej, w Azji i Ameryce Środkowej oraz Południowej.

Wcześniej dziecko spędziło wakacje z rodzicami na wybrzeżu niedaleko Wenecji, a więc zdecydowanie poza strefą zagrożenia malarią.

Co spowodowało malarię u czterolatki?

Nie wiadomo, w jaki sposób doszło do zarażenia.Trwa postępowanie wyjaśniające. Minister zdrowia Włoch Beatrice Lorenzin zaapelowała o roztropność, bo - jak wyjaśniła - rozważane są różne hipotezy. 

Na razie za najbardziej prawdopodobne uznaje się to, że dziecko mogło zarazić się w szpitalu w Trydencie, gdzie przebywało po rozpoznaniu początków cukrzycy dziecięcej.

Jak przyznała dyrekcja tej placówki, w tym samym czasie w innej sali przebywało tam dwoje dzieci chorych na malarię, które zostały wyleczone. Dyrekcja placówki wyjaśnia, że malaria nie przenosi się z człowieka na człowieka. Minister zdrowia informując o wysłaniu inspekcji do tego szpitala oświadczyła, że:

Włoska minister zdrowia informując o wysłaniu inspekcji do szpitala w sprawie śmierci z powodu malarii oświadczyła, że "to byłby bardzo poważny przypadek".

Zagłosuj

W jaki sposób zazwyczaj chronisz się przed komarami?

Śmiercionośny komar w zagranicznym bagażu?

W mediach pojawiła się z kolei hipoteza, że dziewczynka mogła zostać zarażona przez komara przywiezionego w bagażu z zagranicy. Komar mógł ukąsić kogoś chorego, a potem dziecko.

Zdaniem ekspertów, jeśli choroba została przeniesiona przez komara, to jest to pierwszy taki przypadek we Włoszech od 20 lat. 

Według wirusologów jest to zdarzenie wyjątkowe.

Inne wyjaśnienie ma lider partii Zielonych Angelo Bonelli, który stwierdził, że zmiany klimatyczne prowadzą do rozmnażania się szczególnie agresywnych gatunków owadów także na zimniejszej północy Włoch.

_______

zdrowie.radiozet.pl/PAP/π