Kurczaki chronią przed malarią. Ich odór może odstraszać komary!

25.07.2016 18:21

Zapach wydobywający się z piór żywych kur lub kogutów jest skutecznym zabezpieczeniem przed komarami przenoszącymi groźne choroby - przekonują szwedzcy naukowcy publikujący na łamach Malaria Journal wnioski z badań przeprowadzonych w Etiopii.

Kurczaki chronią przed malarią. Ich odór może odstraszać komary!

Jak powinna wyglądać pułapka na małe, spragnione naszej krwi insekty? Według zespołu specjalistów prowadzącego projekt badawczy w rejonie trzech etiopskich wiosek (Wama Kusaye, Baka-Bora i Machara) w gospodarstwie domowym należy zawiesić pod sufitem... klatkę z żywym kurczakiem!

Okazuje się, że wydzielany przez nie odór jest nieprzyjemny m.in. dla komarów, które w obawie przed tym, że zostaną zjedzone przez ptaki, wolą udać się w innym kierunku i zamiast ludzi kąsać bydło, kozy, owce lub inne gatunki, jakie napotkają na swej drodze. 

Naukowcy pod kierunkiem Rickarda Ignella z Wydziału Nauk Przyrodniczych Uniwersytetu w Uppsali przez 11 dni badali zachowanie Anopheles gambiae, jednego z najbardziej znanych komarów przenoszących zarodźce malarii. Badacze analizowali pobrane od przedstawicieli tego gatunku próbki krwi i na tej podstawie określali, czy samice komarów wyssały ją ludziom, czy zaś przebywającym w ich otoczeniu zwierzętom. 

Kogutem w komara

EN_01157026_4339
fot. East News

Zapach kurzych lub kogucich piór może już wkrótce zostać wykorzystany do produkcji repelentów odstraszających komary przenoszące groźne choroby - m.in malarię, a może nawet i wirusa Zika!

Przeczytaj: Wirus Zika może prowadzić do utraty wzroku wśród niemowląt

Badania wykazały, że jeśli komarzyce przebywały w zamkniętych pomieszczeniach wolały wybierać ludzką krew, zaś na zewnątrz zadowalały się krwią bydła, owiec i kóz, natomiast wyraźnie stroniły od kur, kogutów i małych kurcząt. Naukowcom udało się zauważyć, że przyczyną tego zjawiska jest niepożądany przez komary zapach pochodzący z piór tych ptaków.

Najlepsze efekty przynosiło zamieszczenie klatki z żywym ptakiem pod sufitem, skąd na całe pomieszczenie roztaczał się specyficzny aromat kurzych piór - niestety wydaje się, że na takie fanaberie można sobie pozwolić tylko w afrykańskich chatach. Nam pozostaje czekać, aż przemysł zainwestuje w preparaty wykorzystujące woń kur do odstraszania groźnych insektów.

Niestety Polacy podróżujący w rejony zagrożone malarią zdają się lekceważyć zagrożenie związane z tą chorobą. W porównaniu np. z Francuzami, śmiertelność z tego powodu wśród mieszkańców naszego kraju jest aż 10 razy wyższa! Stale można się jednak spotkać z mitem dotyczącym alkoholu, którego spożywanie w miejscach, w których istnieje niebezpieczeństwo zarażenia się malarią, ma rzekomo pomóc odstraszyć szkodliwe insekty. Mylą się wszyscy, którzy sądzą, że wysokoprocentowe trunki mogą chronić przed tą chorobą. Już lepiej zainwestować w drób, ale tylko ten żywy...

___

Redakcja zdrowie.radiozet.pl/π

Oceń