Na co chorują nauczyciele? Głównie na neurozy i choroby psychosomatyczne

14.10.2016 14:45

Myślisz, że pracownicy oświaty mają głównie problemy z nadwyrężonym głosem lub lekką chrypką od ciągłego przekazywania wiedzy uczniom? Nic bardziej mylnego. Nauczyciel to zawód wysokiego ryzyka - szczególnie w przypadku chorób nerwowych i dolegliwości spowodowanych długotrwałym tłumieniem emocji.

Na co chorują nauczyciele? Głównie na neurozy i choroby psychosomatyczne

fot. Na co chorują nauczyciele? Głównie na choroby psychosomatyczne i neurozy

Szkoła jest jak poligon - jedni traktują ją jak przygodę, dla pozostałych stanowi rodzaj przymusowego obowiązku, który trzeba wypełnić zanim wkroczy się w dorosłość.

Od tego, czego doświadczą szeregowi uczniowie na polu walki o wiedzę, zależy ich stosunek do systemu oświaty na różnych etapach edukacji. Jeśli trafią na nauczyciela, który będzie dla nich przewodnikiem po gęstym gąszczu informacji - łatwiej będzie im wykorzystać to, czego się uczą, w praktyce. Nie zawsze można jednak liczyć na tyle szczęścia.

Po latach w naszej pamięci zostają głównie Ci, z którymi mieliśmy jakiś problem lub prawdziwi pasjonaci, którzy potrafią zarazić nas swoją dziedziną nauki i tak jak kultowy bohater "Stowarzyszenia Umarłych Poetów" są w stanie sprawić, że nawet banda niedojrzałych wyrostków jest w stanie pokochać ckliwe wiersze.

Niestety wcale nie jest łatwo wykonywać misję nauczyciela - szczególnie w polskich warunkach - w których nie można liczyć na wynagrodzenie adekwatne do zdobytego wykształcenia i często bardzo specjalistycznej wiedzy, wymagającej ciągłego doszkalania i zdobywania kolejnych kwalifikacji.

Badania przeprowadzone jeszcze w latach 90. przez dr Hannę Rylkę - psycholog współpracującą od lat z wieloma placówkami oświatowo-wychowawczymi wykazały, że zawód ten wykazuje się najwyższym w Polsce poziomem neurotyczności.  

Nauczyciel - neurotyk?

Nauczyciele najczęściej cierpią z powodu nerwic i chorób o podłożu psychosomatycznym. Odpowiedzialność, jaka wiąże się z wychowywaniem dzieci i młodzieży, zostawia spore piętno na ich psychice. Nawet najspokojniejszy i najbardziej opanowany pedagog czasami po prostu musi odreagować napięcie i rozładować emocje, które kłębią się w nim przez lata pracy z młodymi - często bardzo niesfornymi ludźmi.

Mimo że większość nauczycieli zdaje sobie sprawę z tego, że praca, jakiej się podejmują jest rodzajem misji społecznej, to jednak w porównaniu do innych profesji dużo szybciej zaczynają się czuć zmęczeni i wypaleni zawodowo.

Cierpienia Pana Cogito

Hałas panujący w dużych szkołach podczas przerw można porównać do startu małego samolotu odrzutowego. Umiejętność rozładowywania konfliktów, które często wybuchają zarówno wśród dzieci, jak i dorastającej młodzieży wymaga stoickiego spokoju. Nie każdy jest w stanie sobie z tym poradzić. Nic dziwnego więc, że po latach pracy w takich warunkach ludziom pracującym z młodzieżą mają dosłownie "zszargane nerwy".

Przeczytaj: Jak udzielić pierwszej pomocy psychologicznej?

Wyczerpanie fizyczne i emocjonalne stanowi spore wyzwanie dla ich systemu immunologicznego. Często łapią infekcje i dużo częściej niż np. osoby pracujące w prywatnych firmach korzystają ze zwolnień lekarskich i urlopów zdrowotnych. Większość prowadzi też siedzący tryb życia, który nie sprzyja utrzymaniu dobrej kondycji całego organizmu.

Statystyki spod tablicy

dzień nauczyciela
fot. East News

Dzisiejsze Święto Edukacji Narodowej jest doskonałą okazją do przyjrzenia się nie tylko problemom zdrowotnym, ale i zawodowym polskich nauczycieli.

Statystyczny nauczyciel w naszym kraju ma 43 lata i jest kobietą. Najwięcej z nich zajmuje się edukacją przedszkolną lub wczesnoszkolną, a wśród tych, którzy pracują w placówkach oświatowych dominują wuefiści (68,5 tys. ), angliści (48,5 tys.), poloniści (48,1 tys.), matematycy (43,1 tys.) oraz osoby prowadzące zajęcia komputerowe i informatykę (48,6 tys.). 

Reszta z 680 tys. polskich pedagogów pracuje głównie w poradniach psychologiczno-pedagogicznych, placówkach wychowawczo-oświatowych, kuratoriach, administracji rządowej lub okręgowych komisjach egzaminacyjnych.

Polskie szkoły borykają się z wielkim niżem demograficznym. Na jednego nauczyciela w naszym kraju przypada średnio 11 uczniów. W sąsiadujących z nami Czechach jest ich aż 19 a w Niemczech - 15. Klasy w naszych podstawówkach liczą po 19 uczniów. W Wielkiej Brytanii jest ich nieco więcej, bo aż 26, a we Francji - 23.

źródło: PAP
Zagłosuj

Jak z perspektywy czasu wspominasz okres swojej edukacji szkolnej?

Wszystkim Nauczycielom z okazji Święta Edukacji Narodowej życzymy dużo zdrowia - jak się okazuje potrzebują go dużo bardziej niż inne grupy zawodowe!

______

Redakcja Radio Zet Zdrowie/π