Masz infekcję bakteryjną? Wyklucz z diety cukier!

31.10.2016 12:30

Jeśli przyczyną stanu zapalnego Twojego organizmu są bakterie, lepiej nie sięgaj po słodycze. Naukowcy z Uniwersytetu Yale dowiedli, dlaczego warto wtedy z nich zrezygnować.

Masz infekcję bakteryjną? Wyklucz z diety cukier!

fot. Masz infekcję bakteryjną? Wyklucz z diety cukier!

Nasze hormony sprawiają, że jesienią i zimą mamy większą ochotę na słodkie małe co nieco. Niestety jeśli złapiemy infekcję, to zawarty w nich cukier może nam szkodzić bardziej niż do tej pory sądziliśmy. Wszystko zależy jednak od tego z jakim rodzajem zakażenia mamy do czynienia.

Gdy źródłem naszej choroby są wirusy, powinniśmy spożywać jak najwięcej pożywnych pokarmów. W przypadku zakażenia o podłożu bakteryjnym, nie warto zajadać się produktami bogatymi w cukier i puste kalorie. Nie dość, że możemy przez to łatwo przytyć, to jeszcze trudniej nam będzie się wykurować i szybko wrócić do zdrowia. Dlaczego tak się dzieje?

Badania na zwierzętach, które przeprowadził dr Ruslan Medzhitov z Uniwersytetu Yale dowodzą, że gdy źródłem infekcji są wirusy, potrzebujemy diety bogatej w białka i tłuszcze.

Jeśli zaś dojdzie do zakażenia bakteryjnego, glukoza wykazuje niekorzystny wpływ na system immunologiczny. Mimo że dopiero testy na ludziach mogą ostatecznie potwierdzić te wyniki, to jednak dane, które udało się dotąd zebrać, mogą być sporym zaskoczeniem.

Okazuje się, że układ odporności aktywuje różne mechanizmy obronne w zależności od tego, z jakim rodzajem drobnoustroju chorobotwórczego ma do czynienia. Stan zapalny wywołany przez bakterie sprzyja uwalnianiu sporych ilości wolnych rodników.

Jeśli zaczniemy zajadać się słodyczami i zmusimy ciało do dodatkowego metabolizowania glukozy, organizm nie będzie w stanie ich zneutralizować i w efekcie doprowadzi to tylko do dodatkowych uszkodzeń w obrębie komórek nerwowych.

Bakterie lubią słodki smak

Testy na myszach laboratoryjnych wykazały, że osobniki zarażone wyjątkowo zabójczą bakterią Listeria monocytogenes szybko traciły apetyt. Najszybciej umierały te zwierzęta, które naukowcy karmili pożywną karmą, zwłaszcza jeśli ich dieta była bogata w glukozę. Całkowicie wyzdrowiały zaś gryzonie, którym drastycznie ograniczono racje żywieniowe, a z ich diety zupełnie wyeliminowano cukier zastępując go produktami zasobnymi w białko i tłuszcze.

Organizm, którego system immunologiczny jest atakowany przez wirusy, lepiej radzi sobie z glukozą i nie traci ochoty na jedzenie. Ograniczenie ilości spożywanych pokarmów może działać wręcz niekorzystnie i nie warto stronić do zasobnego w składniki odżywcze pożywienia.

Jeśli dopadnie nas infekcja o podłożu wirusowym nic nie może nam pomóc lepiej niż porcja domowego rosołu. Naukowcom udało się udowodnić, że znajdujące się w nim substancje działają korzystnie na układ odporności i hamują namnażanie się wirusów - zwłaszcza jeśli spożywamy wywar na bazie mięsa.

Wegetarianie prócz warzywnego bulionu mogą zaś sięgać po kiszonki lub jogurty naturalne. Zawarte w nich mikroby mogą sprawić, że łatwiej będzie zneutralizować szkodliwy wpływ drobnoustrojów chorobotwórczych.

Na szczęście nasz europejski układ odporności i tak radzi sobie lepiej z tego typu stanami zapalnymi niż system immunologiczny rdzennych mieszkańców Afryki. Dzięki temu, że nasi przodkowie zaczęli krzyżować się z neandertalczykami, doszło do wytworzenia się mutacji genetycznych sprzyjających ochronie przed patogenami, z którymi do dziś trudno walczyć ludziom czarnoskórym. 

______

zdrowie.radiozet.pl/π