Jaki wpływ na zdrowie mają telefony komórkowe?

15.07.2016 20:30

Podobno od myślenia głowa nie boli, od ale już nadmierne korzystanie z komórek (niekoniecznie tych szarych), za pomocą których wymieniamy się naszymi przemyśleniami, może mieć bezpośredni wpływ na funkcjonowanie naszego organizmu. Dlaczego lepiej nie rozmawiać godzinami przez nowoczesne aparaty telefoniczne?

Jaki wpływ na zdrowie mają telefony komórkowe?

fot. Światowy Dzień Bez Telefonu

W cywilizowanych krajach ilość telefonów komórkowych nierzadko przewyższa liczbę obywateli. Niemal każdy dorosły ma przynajmniej jeden własny aparat, który wymienia co kilka lat, w zależności od długości umowy z operatorami sieci.

Nawet w najbardziej odległych miejscach na ziemi można spotkać buszmenów rozmawiających przez komórkę na środku tanzańskiej sawanny o pogodzie na drugiej półkuli, Sikhów w turbanach sprawdzających wyniki kursów giełdowych czy afrykańskich Masajów, którzy przy okazji wspólnych zdjęć z turystami zastanawiają się, kiedy będą mogli ściągnąć nowe Pokemony.

Przeczytaj: Brakuje Ci ruchu? Pokemony zmuszą Cię do aktywności!

A jak jest w Polsce? Z badań wynika, że ponad 60% Polaków korzysta z telefonu przynajmniej raz na godzinę. Co czwarty z nas sprawdza, czy ktoś się z nim próbował kontaktować minimum kilka razy dziennie. 89% społeczeństwa chętnie wysyła wiadomości sms, a ponad połowa za ich pośrednictwem przegląda media społecznościowe.

Choć coraz rzadziej korzystamy z telefonów stacjonarnych, to jednak ciągle są jeszcze standardem w wielu biurach, urzędach oraz w prywatnych mieszkaniach. O ile w przypadku starszego typu aparatów nie potwierdziły się obawy dotyczące ich szkodliwości, to jednak w przypadku telefonów komórkowych sprawa wydaje się dużo bardziej skomplikowana.

Planeta fonoholików

monkey-with-phone-smiling
fot. plus.google.com

Szybkie tempo współczesnego życia niemal wymusza na nas posiadanie przy sobie aparatu komórkowego. Wydaje się niemal oczywiste, że nie jesteśmy już się w stanie bez nich obejść. Co więcej - nowocześni użytkownicy generują popyt na coraz bardziej zaawansowane funkcje ułatwiające nam codzienne życie i radzenie sobie z bieżącymi przeciwnościami.

Przeczytaj: Rozszerzona rzeczywistość w aplikacjach przydatnych podczas podróży

Oczywiście nie ma w tym nic złego, jeśli chcemy nadążyć za otoczeniem musimy po prostu ułatwiać sobie życie. Paradoksalnie im jesteśmy starsi, tym trudniej radzimy sobie z wszelkimi nowinkami technologicznymi, ale uodparniamy się na uzależnienie od nowych form komunikacji.

W przypadku dzieci i młodzieży sytuacja jest zupełnie odwrotna - młodsi w mig opanowują wszystkie nowe funkcje gadżetów i w przeciwieństwie do dorosłych, tak szybko przywiązują się do smartfonów czy najnowszych wersji iPhone, że bardzo trudno jest się im z nimi rozstać. 

W psychologii zaczęto już nawet mówić o fonoholizmie, który można już leczyć tak samo jak wszystkie inne uzależnienia. Jakie są objawy tego zjawiska?

  • chorobliwa potrzeba nieustannego trzymania przy sobie aparatu komórkowego
  • odczuwanie pobudzenia nerwowego, którego nie jesteśmy w stanie opanować w przypadku braku możliwości korzystania z telefonu
  • utrata kontroli nad własnym zachowaniem i utrzymywaniem poprawnych relacji z otoczeniem (zaniedbywanie rodziny, obowiązków służbowych)
  • alienacja, trudności w nawiązywaniu bezpośrednich kontaktów z ludźmi, depresja
  • trudności w koncentrowaniu się na wykonywanych zadaniach

Niestety młodzi ludzie są często dużo mniej świadomi zagrożeń wynikających z braku zachowania odpowiedniej ostrożności, dlatego tak często zdarzają się im nieszczęśliwe wypadki np. podczas wykonywania selfie lub pogoni za Pokemonami. Choć w niektórych miejscach gra nie jest jeszcze oficjalnie dostępna, to jednak już doszło do szeregu niebezpiecznych zdarzeń, nierzadko zagrażających życiu i zdrowiu użytkowników.

Smartfony sprawiają, że dzieciom trudniej pisać ręcznie?

dziecko

fot. East News

Wbrew pozorom nowoczesne telefony mogą najbardziej szkodzić najmłodszym dzieciom. Nie chodzi jednak tylko o to, że nie powinny zasypiać w pobliżu włączonych aparatów, których wibracje i emitowane przez nie światło może pogarszać jakość ich snu.

Badania wykazują, że wychowywane w otoczeniu nowej generacji dotykowych smartfonów maluchy mają coraz więcej problemów... z ręcznym pisaniem.

Kiedy zasiadają w szkolnych ławach ich małe paluszki są już zupełnie inaczej przystosowane do korzystania z nowoczesnych urządzeń, do których mają dostęp niemal od urodzenia. Dużo trudniej im zacząć pisać w taki sam sposób, jak w przypadku nieco starszych dzieci, które zaczynały edukację zaledwie kilkanaście lat przed nimi.

Niemal bezustanne korzystanie z nowego typu urządzeń może u nich doprowadzić do niewykształcenia się odpowiednich mięśni niezbędnych do sprawnego posługiwania się długopisem.

W Skandynawii (skąd wywodzi się np. Nokia) już dawno zauważono ten problem, dlatego równolegle z nauką pisania dzieci mają zajęcia z prawidłowego pisania na klawiaturze, co może się okazać dużo bardziej praktyczne na późniejszych etapach edukacji.

Problemy z ręcznym pisaniem zaobserwowano głównie wśród dzieci, które korzystały z do dotykowych smartfonów i tabletów dłużej niż 3-4 godziny dziennie, dlatego jeśli nie chcemy, by nasze pociechy miały problemy z utrzymywaniem długopisów w małych rączkach, zadbajmy, by nie nadużywały tych urządzeń.

Szkodliwe promieniowanie już po 30 minutach rozmowy przez komórkę

cell-phone-cancer
fot. safesleevecases.com

Choć wyniki wielu publikowanych do tej pory badań naukowych potwierdzających zwiększoną ilość przypadków glejaków mózgu wśród osób rozmawiającymi regularnie przez wiele godzin dziennie przez telefony komórkowe, to jednak po pewnym czasie zagrożenie to bagatelizowano doniesieniami kolejnych naukowców, którzy obalali te teorie.

"

Wydaje się, że najsensowniejsza ochrona przed ewentualnymi

szkodliwymi skutkami korzystania z telefonów komórkowych

powinna polegać głównie na ograniczeniu

czasu prowadzonych przez nie rozmów. "

Na łamach Occupational Environmental Medicine przedstawiono wyniki badań francuskich uczonych, z których wynika, że osoby najmniej zagrożone rozwojem guzów mózgu (glejaków lub oponiaków) ograniczały czas rozmów telefonicznych poniżej 30 minut dziennie.

W grupie osób trzymających w pobliżu głowy telefon od 30 do 80 minut dziennie, zaobserwowano trzykrotnie wyższe ryzyko rozwoju glejaków lub oponiaków mózgu. Zbyt długie rozmawianie przez aparat telefoniczny może doprowadzać do zmian w aktywności neuronalnej i zmniejszeniu przepływu krwi w mózgu, co wykazały badania przeprowadzone za pomocą pozytonowej tomografii emisyjnej (PET).

Jeśli regularnie zaczniemy rozmawiać przez kilka godzin dziennie przez telefon komórkowy, możemy zaobserwować objawy towarzyszące dyslektykom - trudności z porozumiewaniem się, a także właściwym rozumieniem usłyszanych treści.

Oprócz tego mogą pojawić się też bóle głowy, zaburzenia wzroku i słuchu, trudności z koncentracją, świąd skóry, potliwość, uporczywe zmęczenie, zaburzenia hormonalne, skoki ciśnienia i bezsenność

Jak bezpiecznie korzystać z telefonów komórkowych?

dz0xMjAwJmg9Nzk4_src_1528-telefony_komorkowe_wplyw_na_zdrowie_promieniowanie_elektromagnetyczne
fot.  JDHancock, flickr.com, CC BY 2.0
  • Nie zasypiaj w pobliżu aparatu komórkowego przy głowie. Bezpieczny dystans to minimum 2-3 metry.
  • W miarę możliwości korzystaj z zestawów słuchawkowych, by zwiększyć dystans między telefonem a głową.
  • Używaj telefonów w miejscach o dobrym zasięgu (np. w pobliżu okna), by telefon mógł pracować z mniejszą mocą.
  • Nie prowadź rozmów z dala od stacji bazowych, wtedy telefon zwiększa maksymalnie sygnał i może nam dodatkowo szkodzić.
Zagłosuj

Ile czasu dziennie poświęcasz na korzystanie z telefonu komórkowego?

___

Redakcja Radio Zet Zdrowie/π