Nie pozwól dziecku zasypiać w pobliżu smartfona!

10.11.2016 18:17

Nowoczesne technologie bardzo ułatwiają życie, ale nie zawsze mają korzystny wpływ na zdrowie, zwłaszcza w przypadku najmłodszych. Naukowcy doszli do wniosku, że w dziecięcych sypialniach nie powinno być smartfonów, tabletów lub urządzeń korzystających z Wi-Fi. Mogą przyczynić się do obniżenia odporności maluchów, problemów z zasypianiem, zaburzeń metabolicznych a nawet otyłości i osłabienia zdolności umysłowych. Jak to możliwe?

Nie pozwól dziecku zasypiać w pobliżu smartfona!

Każdy rodzic chciałby przybliżyć nieba swoim pociechom i stara się robić wszystko, by pomóc się im rozwijać. Dziś nikt już nie ma problemu, by ściągnąć na swój telefon aplikacje, które mogą się przydać w pilnowaniu niecierpliwych maluchów i sprawdzaniu, czy nie stało się z nimi nic złego.

Z całą pewnością elektroniczne gadżety mogą bardzo ułatwiać wychowywanie dzieci, ale to co się przydaje dorosłym, nie zawsze ma dobry wpływ na najmłodszych. Dlaczego?

Okazuje się, że już sama obecność najzwyklejszego smartfona w miejscu, gdzie śpią dzieci, może mieć dużo bardziej negatywny wpływ na zdrowie niż dotąd sądzono.

Po przeanalizowaniu wyników ponad 20 badań (przeprowadzonych na 4 kontynentach), w których wzięło udział w sumie 125 tys. dzieci i nastolatków w wieku od 6 do 19 lat, naukowcy z King's College w Londynie uznali, że nowoczesne urządzenia mogą nie tylko zakłócać sen i wpływać na jego jakość, ale też przyczyniać się do wielu poważniejszych konsekwencji dla zdrowia - od spadku odporności po skłonność do nadwagi, wahań nastroju, depresji, zaburzeniami wzrostu a nawet problemów natury psychicznej (napadów lęku i depresji).

Najbardziej negatywny wpływ na najmłodszych ma niebieskie światło emitowane przez smartfony, tablety lub wszelkie urządzenia, za pomocą których można się łączyć z internetem przez Wi-Fi. Maluchom szkodzi zarówno spanie w pomieszczeniach, w których są tego typu gadżety, jak też samo korzystanie z nich. 

Szklana pogoda 2.0

smartphone-1790835_1280
fot.geralt, pixaby.com, CC0 Public Domain

Wystarczy, by dzieci rozmawiały przez nowoczesne telefony lub bawiły się tabletami podłączonymi do sieci zaledwie 1,5 godziny przed pójściem spać, by aż dwa razy częściej można było u nich zaobserwować zdecydowanie gorszą jakość snu w porównaniu do grupy kontrolnej, pozbawionej dostępu do nowoczesnych urządzeń.

Nawet jeśli wydaje się nam, że nasze pociechy spokojnie śpią, to jednak szczegółowe badania wykazują, że nocny odpoczynek w otoczeniu nowoczesnych urządzeń nie regeneruje w wystarczającym stopniu ich organizmu, przez co w ciągu dnia aż trzy razy częściej są nadmiernie senne. Może to wpływać nawet na ich wyniki w nauce, jeśli podczas wykonywania szkolnych obowiązków nie mogą się skupić i skoncentrować na swoich zadaniach.

Światło emitowane przez nowoczesne urządzenia może przyczyniać się do zakłócenia pracy zegara biologicznego i opóźnia moment, w którym organizm jest w stanie zasnąć. Nawet jeśli położą się wcześnie spać, rano budzą się niewyspane. Mają mniejszą ochotę na aktywność fizyczną i problem z utrzymaniem prawidłowej wagi. Czy to dlatego w ostatnich latach doszło do prawdziwej epidemii otyłości wśród dzieci i młodzieży?

Dzieci ery smartfona mają kłopot z pisaniem ręcznie

dzie
fot. Frits Ahlefeldt-Laurvig, flickr.com, CC BY-ND 2.0

Okazuje się, że najmłodsze dzieci, które wychowywane są w otoczeniu najbardziej zaawansowanych technologicznie gadżetów, zdecydowanie gorzej niż starsze pokolenia radzą sobie z ręcznym pisaniem.

Maluchy niemal instynktownie potrafią obsłużyć nawet najbardziej wyrafinowane smartfony, iphony lub laptopy, ale według naukowców przez to nie są w stanie wykształcić w sobie umiejętności manualnych w takim samym stopniu, jak nieco starsze dzieci.

Większość nowoczesnych technologii działa tylko na dotyk, a do ich uruchomienia nie są potrzebne te mięśnie, które umożliwiają chwytanie i sprawne posługiwanie się długopisem, ołówkiem lub jakimkolwiek przedmiotem, za pomocą którego można zapisywać dowolne treści na papierze.

Według specjalistów, dzieciom poniżej drugiego roku życia w ogóle nie powinno się pozwalać dotykać smartfonów, iphonów, ani żadnych elektronicznych gadżetów. Nieco starsze maluchy nie powinny zaś z nich korzystać dłużej niż 2 godziny dziennie.

Negatywny wpływ na zdrowie można zaobserwować już po 3-4 godzinach użytkowania tego typu urządzeń.

Dr Ben Carter z Kong's College w Londynie ostrzega, że nie warto bagatelizować negatywnego wpływu nowoczesnej technologii na zdrowie najmłodszych.

Dwa lata temu przeprowadzono badania, które potwierdzają, że w samych Stanach Zjednoczonych aż 72% dzieci i 89% nastolatków ma w swojej sypialni co najmniej jedno urządzenie elektroniczne z ekranem i bezprzewodowym dostępem do internetu.  Z roku na rok ich ilość rośnie równie szybko, co statystyki dotyczące nadwagi, otyłości i problemów umysłowych wśród najmłodszych Amerykanów.

Rodzice powinni zwracać uwagę na to, by w bliskim otoczeniu ich potomków nie znajdowało się zbyt dużo elektronicznych gadżetów. Jeśli zależy im na tym, by małe dzieci prawidłowo się rozwijały, nie miały kłopotów ze snem, koncentracją i nie traciły ochoty na aktywność fizyczną, lepiej by zadbali o ograniczenie do minimum dostępu do nowoczesnych "zabawek".

Kto wie, może dzięki temu zapobiegną epidemii chorób cywilizacyjnych wśród najmłodszego pokolenia, które jako pierwsze w historii może żyć krócej niż ich przodkowie?

Zagłosuj

Czy pozwalasz dzieciom na posiadanie własnego telefonu komórkowego?

Czy jesteś uzależniony od Internetu?

fot. tumbrl.com

______

Redakcja Radio Zet Zdrowie/π