Sorry, taki mamy klimat. Jak się chronić przed mrozem?

11.01.2017 17:27

Naukowcy ostrzegają, że w najbliższym czasie możemy doświadczyć sporych zmian klimatycznych. Niestety będzie chłodniej. Co robić, by mróz nam nie zaszkodził?

Sorry, taki mamy klimat. Jak się chronić przed mrozem?

fot. Czy czeka nas globalne ochłodzenie? Jak się chronić przed mrozem?

Przed nami cyklon Dieter, który w ciągu najbliższych dni doprowadzi do sporego ochłodzenia. Na tym jednak nie koniec. Naukowcy z Uniwersytetu Yale oraz Instytutu Oceanografii Scrippsa (jednego z największych na świecie ośrodków zajmujących się badaniem oceanów na świecie) ostrzegają, że w dalszej perspektywie w Europie Północnej dojdzie do gwałtownego spadku temperatury (średnio o 7°C) co doprowadzi do sporego zamieszania w pogodzie.

Mała epoka lodowcowa?

Ochłodzenie klimatu może być paradoksalnie skutkiem globalnego ocieplenia. Na wyhamowanie tempa cyrkulacji powietrza oceanicznego spory wpływ ma topnienie lodowców na Grenlandii.

Specjaliści twierdzą, że może to spowodować, że atlantyckie wybrzeża naszego kontynentu staną się dużo bardziej wilgotne, co spotęguje tylko odczuwanie zimna. Jak się skutecznie chronić przed chłodem?

zmiana klimatu
fot. Yale University/Scripps Institute of Oceanography

Jak ludzkie ciało reaguje na mróz?

Niestety mimo że nasz organizm jest przystosowany do obrony przed chłodem, to jednak podczas mrozu, bez odpowiedniego ubrania nie mamy żadnych szans. Pod wpływem ewolucji nasze ciało straciło nadmiar owłosienia i część warstwy tłuszczowej chroniącej nas przed zimnem. Zyskaliśmy za to inne zdolności i znacznie usprawniliśmy pracę naszego umysłu. Nie obyło się jednak bez ofiar.

Podczas gwałtownego oziębienia klimatu, do którego doszło na przełomie XIII i XIV wieku ludność ówczesnych Wysp Brytyjskich zmniejszyła się aż o jedną trzecią, a na Islandii wymarła połowa mieszkańców.

Więcej zgonów zanotowano tylko w normańskich osadach na Grenlandii. Dużo lepiej do chłodu przystosowali się za to Innuici (potocznie nazywani Eskimosami), Szerpowie z Himalajów oraz... aborygeni z Australii, którzy potrafili zapanować nad kurczliwością naczyń krwionośnych w kończynach górnych i dolnych. Jak się to im udało?

Prawdopodobnie wykorzystali wiedzę, która pozwoliła im zrozumieć, że w starciu z zimnem receptory skórne wysyłają dwa rodzaje sygnałów. Informacje, które docierają wtedy do mózgu interpretowane są jako stan zagrożenia, przed którym trzeba się bronić. Do rdzenia kręgowego dobiega zaś impuls doprowadzający do gwałtownego drżenia odbieranego przez nasz organizm pod postacią tzw. gęsiej skórki. Po co nam taka reakcja?

Natura wymyśliła to po to, by wyzwolić więcej energii cieplnej w trakcie skurczów mięśni przyczepionych do mieszków włosowych na naszej skórze. Możemy doświadczyć tego zjawiska już po dłuższej chwili, po przebywaniu bez odpowiedniego odzienia nawet w dodatniej temperaturze, na dodatek całkiem wysokiej (+15°C).

Jak zamarza człowiek?

Nasz mózg zakodowany jest w taki sposób, by utrzymywać stałą temperaturę ciała (około 37°C). W reakcji na zimo wysyła naczyniom krwionośnym rozkaz do tego, by się gwałtownie kurczyły.

Ma to pomóc przyspieszyć pracę serca i usprawnić metabolizm (potęgujący wydzielanie ciepła) oraz tempo dostarczania tkankom tlenu. Dzięki temu możemy się przez chwilę ogrzać i przetrwać w trudnych warunkach.

Dreszcze prowadzą do szybkiego dotlenienia mózgu (ponieważ do pracy mięśni zużywany jest tlen) a człowiek zaczyna powoli tracić świadomość. Mózg z kolei broni się przed wychłodzeniem gwałtownie ograniczając pracę wszystkich organów, bez których może jeszcze funkcjonować. Powoli spada temperatura naszego ciała, serce zaczyna wolniej bić i ustają wszystkie procesy, które utrzymują nas przy życiu.

Co warto wiedzieć o mrozie? 

  • Najmniej ciepła tracimy w pozycji embrionalnej ze względu na to, że tętnice pod pachami i w pachwinach, które oddają bardzo dużo ciepła, są wtedy najlepiej osłonięte.
  • Jeśli jesteśmy wyziębieni, powinniśmy jak najszybciej dostarczyć sobie glukozę zawartą w wysokokalorycznym jedzeniu oraz pić ciepłe płyny.
  • Podczas mrozu nie warto pić alkoholu. Po jego spożyciu człowiek jeszcze szybciej się wychładza. 

Mimo że pozornie odnosimy wrażenie, że jest nam cieplej, to jednak jest to tylko wynik reakcji na to, że pod wpływem wysokoprocentowych trunków rozszerzają się naczynia krwionośne.

Przez krótki czas do receptorów na naszej skórze razem z krwią dociera więcej energii, dlatego wydaje się nam, że jesteśmy rozgrzani. Po chwili jesteśmy już jednak bardziej wyziębieni niż wcześniej.

  • Paradoksalnie rozgrzewająco działają zaś... kąpiele w lodowatej wodzie. Muszą być jednak nie dłuższe niż 2-3 minuty. Po wyjściu z wody skurczone chłodem naczynia krwionośne gwałtownie się rozszerzają, przez co jest nam cieplej. Nie warto jednak przebywać na chłodzie w mokrym stroju kąpielowym, ponieważ wilgotny materiał może sprawić, że ciepło będzie uciekało z naszego organizmu aż 25 razy szybciej.

Czy czeka nas nowa epoka lodowcowa?

Zagłosuj

Czy według Ciebie tegoroczna zima jest chłodniejsza niż w poprzednich latach?

________

Redakcja zdrowie.radiozet.pl/π