Chore dzieci nie będą mogły chodzić do szkoły? Kontrowersyjne zmiany MEN

05.09.2017 12:14

22 tys. uczniów korzystających z indywidualnego toku nauczania - w tym niepełnosprawni czy osoby z zespołem Aspergera - od nowego roku szkolnego nie będą miały możliwości korzystania z nauki w budynkach szkół publicznych. Ministerstwo przygotowało dla nich nowy program, który przewiduje wyłącznie lekcje w ich prywatnych domach.

Chore dzieci nie będą mogły chodzić do szkoły? Kontrowersyjne zmiany MEN

fot. Reporters/REPORTER/East News

1 września weszły w życie przepisy w sprawie warunków organizowania kształcenia, wychowania i opieki dla dzieci i młodzieży niepełnosprawnych, niedostosowanych społecznie i zagrożonych niedostosowaniem społecznym. Zmiany dotyczą systemu nauczania indywidualnego, które od nowego roku szkolnego nie będzie mogło odbywać się w szkołach, pod okiem nauczycieli.

Ministerstwo Edukacji Narodowej oprócz kontrowersyjnej reformy oświaty postanowiło też "zrobić porządek" z dziećmi, których nauczanie wymaga poświęcenia i dodatkowej uwagi pedagogów. Choć projektowi towarzyszyły dobre intencje, mniej lub bardziej świadomie doprowadzono do podziałów, stanowiących dodatkową stygmatyzację "uczniów z problemami".

22 tys. uczniów nie będzie mogło... chodzić do szkoły. Dlaczego?

Są inteligentne, potrafią przyswajać fakty, nie są niepełnosprawne umysłowo, ale czasem niedomagają fizycznie - przez wypadek lub nagłą kontuzję ich normalne funkcjonowanie staje się dużo trudniejsze. Niektóre poruszają się tylko za pomocą wózków inwalidzkich lub chodzą o kulach. Nawet te, które mają problem z koncentracją lub "żyją we własnym świecie" (np. ze względu na zespół Aspergera lub różne inne dolegliwości o dolegliwości powodujących upośledzenie umiejętności społecznych) mają jednak prawo do edukacji - na każdym etapie kształcenia.

Często takie jednostki są w stanie osiągać niesamowite rezultaty a ich iloraz inteligencji nierzadko jest znacząco wyższy niż u ich rówieśników. Opieka nad nimi wymaga jednak więcej uwagi niż w przypadku pozostałych uczniów.

- Jeśli z indywidualnych potrzeb rozwojowych i edukacyjnych oraz indywidualnych możliwości psychofizycznych ucznia wynika potrzeba objęcia go indywidualnymi zajęciami edukacyjnymi lub zajęciami w grupie liczącej do 5 uczniów, to takie zajęcia szkoła ma obowiązek zapewnić - czytamy w rozporządzeniu.

- Potrzeba taka musi zostać wskazana w indywidualnym programie edukacyjno-terapeutycznym opracowanym w szkole dla każdego ucznia z niepełnosprawnością - wynika z nowych przepisów. Co to zmieni?

W poprzednich latach dosyć spora, bo licząca aż 22 tys. uczniów grupa, mogła korzystać z nauczania indywidualnego w szkołach uzupełniającego udział w części lekcji pod okiem nauczyciela. Dotyczyło do głównie osób mających problem z normalnym funkcjonowaniem w szkole, które np. ze względu na szczególny stan zdrowia nie mogły realizować wszystkich zajęć razem z pozostałymi rówieśnikami.

Teraz nie będą oni mogli korzystać z edukacji w budynkach szkół, podczas indywidualnych zajęć z nauczycielami. Przygotowano dla nich nowe, zdaniem MEN "lepsze" rozwiązanie. Niestety nie wszyscy podzielają tę opinię.

Uczeń ma być jak żołnierz, ci z "gorszej" kategorii nie będą mieć szansy na "normalną" edukację

wheelchair-538138_1920
fot. pixaby.com/CC0 Public Domain

Według nowych zasad, indywidualny tok nauczania nie będzie mógł być realizowany w szkołach, do których dotąd w wyznaczonych porach mogły docierać chore lub niepełnosprawne dzieci.

Rodzice nie kryją oburzenia zastosowanym przez MEN rozwiązaniem. Ich zdaniem w taki sposób ministerstwo chce pozbyć się problemu z uczniami, wymagającymi indywidualnego podejścia pedagogów. - To pójście na łatwiznę - twierdzą rozczarowani decyzją opiekunowie dzieci niepełnosprawnych lub maluchów cierpiących na dolegliwości prowadzące do zaburzeń koncentracji, przez które trudniej im się skupić na wykonywanym zadaniu.

Ci, którzy nie są w stanie zaakceptować nowej decyzji MEN, podkreślają, że odebranie takim dzieciom możliwości namiastki normalności, jaką daje im szansa uczęszczania do szkoły - jest dla maluchów dodatkową stygmatyzacją. Nie dość, że ich dzieciństwo ze względu na specyficzne dolegliwości nie jest takie samo jak pozostałych rówieśników, to na dodatek odbiera się im szansę na kontakt z kolegami - co jest ważnym elementem procesu edukacji. 

PrzeczytajKontrowersyjny projekt zmian MEN. Resort zlikwiduje indywidualne nauczanie?

Zagłosuj

Czy uczniom wymagającym indywidualnego nauczania powinno odbierać się prawo do edukacji w budynkach szkół?

Uczniowie gorszego sortu

Przeciwko decyzji MEN protestuje m.in. Stowarzyszenie Nie-Grzeczne Dzieci, pomagające maluchom z ukrytymi niepełnosprawnościami, uniemożliwiającymi im prawidłowe funkcjonowanie społeczne, emocjonalne lub zakłócające proces przyswajania przez nich wiedzy. Jak podkreślają współpracujący z nimi eksperci zaburzenia te zwykle są trudne do wykrycia, maluchy, które mają takie problemy często uważane są po prostu za niegrzeczne, niewychowane lub agresywne.

Dla nauczycieli nauka z takimi uczniami wymaga sporo poświęcenia z ich strony. Dotąd jednak każda placówka, która miała w swoim gronie takie dzieci, zapewniała im możliwość odbywania części zajęć indywidualnie - podczas dodatkowych lekcji z pedagogami. Od nowego roku szkolnego nauczyciele nie będą mogli spotykać się z takimi uczniami na terenie szkoły. 

Decyzja MEN nakłada na nich obowiązek odbywania zajęć z nimi w ich prywatnych domach. Większość pedagogów nie kryje zdziwienia taką decyzją ministerstwa. Do tej pory mogli korzystać z kilku opcji nauczania takich dzieci - indywidualnie w domu, częściowo w domu i częściowo w szkole lub indywidualnie - tylko na terenie szkoły. Rodzice ostrzegają, że takie rozwiązanie ministerstwa powoduje odizolowanie ich dzieci od społeczeństwa i tworzenie "getta dla niedostosowanych", które odbiera im szansę na to, by w przyszłości mogły normalnie funkcjonować - nie tylko w szkole, ale i na rynku pracy.

Przeczytaj: Denerwuje Cię polski system oświaty? Ucz dziecko w domu, tak jak robi to ponad 10 tys. rodziców

Zagłosuj

Czy Twoim zdaniem decyzja MEN w sprawie nauczania indywidualnego jest sprawiedliwa dla uczniów?

________

zdrowie.radiozet.pl/π