SMOG - historia prawdziwa, czyli... jak nam szkodzą "kopciuszki"?

22.11.2017 19:51

Szacuje się, że aż 1,5 mln Polaków korzysta z przestarzałych kotłów-kopciuchów emitujących do atmosfery ogromne ilości pyłów i toksycznych gazów. Wymieniając piece na bardziej ekologiczne można ograniczyć ilość zanieczyszczeń nawet o 90 procent.

Zrzut ekranu 2017-11-24 o 15.09.36

Polskie "Kopciuszki"

Węgiel, którym ogrzewają się Polacy, jeśli tylko spalany jest w odpowiedni sposób, nie jest główną przyczyną smogą. Problemem są jednak stare piece (potocznie nazywane „kopciuchami“), w których spala się często niskiej jakości paliwo, tj. odpady z produkcji węgla (tzw. muły węglowe i flotokoncentraty) oraz śmieci - choć to nielegalne.

Według naukowców z Columbia University, którzy wspólnie z Uniwersytetem Jagiellońskim prowadzili badania dotyczące smogu w Krakowie i Nowym Jorku, to właśnie produkty spalania ulatniające się z przestarzałych kotłów stanowią największy procent źródeł emisji zanieczyszczeń powietrza w Polsce.

Za smog w naszym kraju w dużej mierze odpowiada tzw. niska emisja, czyli szkodliwe pyły i zanieczyszczenia unoszące się na pułapie do 40 metrów. Kiedy tylko temperatura powietrza spada na tyle, że konieczne jest ogrzanie naszego domu lub mieszkania, zwykle większość z nas zaczyna odczuwać gryzący dym, przez który mogą nam łzawić oczy, zaczynamy mieć problemy z oddychaniem, kaszlemy a wskaźniki stężenia szkodliwych pyłów dosłownie "szaleją". Okazuje się, że drażniące nasze drogi oddechowe substancje wcale nie pochodzą z przemysłu, tylko ze starych pieców, z których - według niektórych statystyk - może korzystać aż 1,5 mln Polaków.

Smog - palący problem...

Jeśli chcemy szukać winnych za alerty smogowe, z którymi mamy do czynienia w Polsce, to może się okazać, że najwięcej szkód wyrządzają nam właściciele starych kotłów grzewczych. Kto je posiada? Nietrudno się domyślić, że grupą, której nie stać na zakup nowoczesnych urządzeń do ogrzewania są przede wszystkim ci mniej zamożni oraz osoby nieświadome ekologicznie.

Dzięki zdecydowanym działaniom legislacyjnym władz - fabryki i przedsiębiorstwa musiały zainwestować w rozwiązania, które spełniają wyśrubowane wymogi dotyczące emisji zanieczyszczeń (specjalistyczne filtry na kominach itp.). Obecnie więc to zwykli obywatele, których być może nie stać na zakup nowych i bardziej ekologicznych systemów grzewczych - zatruwają nas szkodliwymi substancjami wydobywającymi się ze starych kotłów. To jednak tylko jedna strona medalu. Dlaczego?

O ile stare piece - prędzej czy później - da się wymienić na nowe (samorządy lokalne umożliwiają obywatelom korzystanie z wielu programów wsparcia), to jednak zdecydowanie trudniej pozbyć się szkodliwych nawyków ich właścicieli. Największą krzywdę robią nam bowiem Ci, którzy palą w piecach śmieci - plastikowe butelki, tworzywa sztuczne czy lakierowane drewno. Zdarza się, że w piecach ląduje nawet zużyte obuwie i opony. Powstałe podczas ich spalania zanieczyszczenia są dla wdychających ich opary ludzi tak toksyczne, że nie sposób wymienić chorób, do których mogą się przyczynić. Choć taki proceder jest karalny (grozi nam 500 zł mandatu), to jednak nadal wielu Polaków nie jest świadomych tego, że paląc śmieci szkodzą przede wszystkim sobie i swoim bliskim.

Palący problem, czyli czym się naprawdę pali w polskich piecach?

Zrzut ekranu 2017-11-22 o 20.15.03
fot. East News

- Wymiana pieców albo ich likwidacja i przestawienie się na centralne ogrzewanie - to najlepszy sposób na ograniczenie emisji szkodliwych substancji do atmosfery - tłumaczy prof. Bolesław Samoliński z Zakładu Profilaktyki Zagrożeń Środowiskowych i Alergologii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. 

Masz stary piec? W jego wymianie może Ci pomóc doradca energetyczny!

Już od lipca 2018 roku Polacy będą mogli kupować wyłącznie piece należące do tzw. piątej kategorii, czyli niskoemisyjne urządzenia grzewcze, pozwalające na ekologiczne spalanie paliw stałych. Ich wykorzystanie pozwala na ograniczenie zanieczyszczeń aż o 90 procent. 

Dr inż. Krystian Szczepański, Dyrektor Instytutu Ochrony Środowiska - Państwowego Instytutu Badawczego zachęca wszystkich, którzy ogrzewają swoje mieszkania starymi typami pieców lub kotłów grzewczych do tego, by udali się do Wojewódzkich Funduszy Ochrony Środowiska i skorzystali z pomocy doradców energetycznych.

Zrzut ekranu 2017-11-27 o 11.56.47
Dr inż. Krystian Szczepański, Dyrektor Instytutu Ochrony Środowiska - Państwowego Instytutu Badawczego fot. IOŚ-PIB

Zespół specjalnie wyszkolonych ekspertów udzieli nam bezpłatnych porad dotyczących tego, w jaki sposób zmodernizować nasz system grzewczy. - Każdy przypadek będzie oceniany indywidualnie - zwykle wiele zależy od tego, w jakim miejscu mieszkamy - potwierdza dr Szczepański.

Niektórzy właściciele domków jednorodzinnych lub gospodarstw rolnych będą mieć możliwość przyłączenia się też do miejskich sieci ciepłowniczych. Takie rozwiązania mogą okazać się nie tylko zdecydowanie bardziej ekologiczne, ale też może pozwolić nam sporo zaoszczędzić, np. poprzez ograniczenie kosztów związanych z serwisem kotłów grzewczych. Wszystko zależy jednak od polityki poszczególnych Przedsiębiorstw Energetyki Eieplnej i programów, które zdecydują się wdrażać.

Nie ulega wątpliwości, że problem z zanieczyszczeniami pochodzącymi z tzw. niskiej emisji jest wynikiem wieloletnich zaniedbań - zarówno tych związanych z polityką, jak i tych społecznych (np. w kwestii uświadamiania szkodliwości palenia śmieci). W walce z "kopciuszkami", czyli zatruwającymi nasze powietrze starymi piecami, bez odpowiedniej edukacji nigdy jednak nie będzie można liczyć na żaden happy end, ale to już zupełnie inna bajka...

Zagłosuj

Palisz w piecu? Jaki materiał opałowy najczęściej stosujesz?

Materiał powstał we współpracy z Instytutem Ochrony Środowiska - Państwowym Instytutem Badawczym.
Zrzut ekranu 2017-11-24 o 15.09.36

______

zdrowie.radiozet.pl/π

Oceń